Wszystkie wpisy, których autorem jest agilaj

Omlet biszkoptowy na słodko

 

IMG_0601

Śniadania jadam duże i słodkie. Jeszcze nie spotkałam przyjaciela do słodkich śniadań, wszyscy wolą NieNaSłodko…

Takie omlety nauczyłam sie robić będąc dzieckiem. Smażył je mój kuzyn. Nigdy się nie podzielił, ale pokazał jak. Smażyliśmy ogromne omlety z wiejskich jajek, a potem tylko dodawaliśmy świeżą śmietankę i ciepłe od słońca owoce z ogródka.

Omlety najlepiej smakują latem, w ogrodzie, kiedy sobotni poranek zapowiada słoneczny dzień 🙂

IMG_0610

porcja na jeden omlet

2 średnie jajka zerówki

1 łyżeczka drobnego cukru

proszku do pieczenia

3 płaskie łyżki mąki (np polską tortową lub inną do wypieków)

szczypta soli

wanilia

do smażenia: 2 łyżki oliwy lub kawałeczek masła

dodatkowo: owoce sezonowe, jogurt, syrop klonowy lub płynny miód

Białka oddzielić od żółtek. Białka z solą ubić mikserem na pianę, dodać cukier, ubijać do uzyskania sztywnej piany. Dodać żółtka i wanilię, ubijać jeszcze chwilę, wymieszać z mąką i proszkiem, delikatnie połączyć składniki.

Na patelni rozgrzać oliwę lub masło. Wyłożyć ciasto i smażyć na małym ogniu z obu stron do lekkiego, brązowego koloru. Wyłożyć na talerz, udekorować owocami, jogurtem, przypruszyć cukrem pudrem. Dodać syrop klonowy lub miód.

IMG_0605

 

Stracciatella truskawkowa

IMG_0588

Był sobie kiedyś taki deser mój ulubiony, serek stracciatalla z pomarańczą. Nie wiem czy jeszcze instnieje, nie kupuję od dawna z różnych względów. A…no i dziwię się, że jeszcze nie ma takiego przepisu na blogu, skoro pomarańcza to mój ulubiony owoc…

A więc jest, ale z truskawką i bitą śmietaną lub z mlekiem kokosowym, czekoladą i biszkoptami.

Podałam taki deser mojemu Panu…zapytał ZCzymTo nie odrywając wzroku od telewizora i powiedział BardzoDobreJestWięcej?

IMG_0597

Deser w wersji wegańskiej:

1 mała puszka schłodzonego mleka kokosowego (tzw twarda część)

250 g opakowanie jogurtu kokosowego

dowolna ilość ulubionej czekolady

ciastka lub biszkopty do dekoracji

ok 200 g truskawek

1 płaską łyżeczkę cukru pudru ( kokos jest słodki naturalnie, cukier można pominąć jak ktoś woli)

wanilia do smaku

Truskawki wymyć i pokroić na drobne kawałki. Kilka zostawić do dekoracji. Czekoladę zetrzeć na grubej tarce.

Mleko kokosowe przełożyć do miski i utrzeć łyżką na gładką masę. Dodać jogurt, cukier i wanilię. Utrzeć wszystko dokładnie, wymieszać najpierw z czekoladą (2 łyżeczki zostawić do dekoracji), potem z kawałkami truskawek. Wymieszać delikatnie, przełożyć do miseczek lub kieliszków. Udekorować kawałkami truskawek, posypać czekoladą, pokruszyć biszkopty….

…zrobić kawę i zjadać od razu.

Deser  z bitą śmietaną:

1 opakowanie śmietany typu Crème fraîche, czyli tłustej zakwaszanej śmietany. Uważam, że zakwaszana śmietana jest najlepsza do deserów! Nie jest mydlana jak słodkie kremówki. Desery dostają twista 🙂 To tyle o śmietanie bo już prawie nie jadam.

Śmietanę ubić mikserem, dosłodzić cukrem lub słodkim ulubionym syropem, dodać wanilię. Następne kroki jak wyżej.

IMG_0591

 

 

 

 

 

Koktajl z zielonej pietruszki i cytryny


Taki koktajl zamówiam przez przypadek  we wrocławskiej „Dinette” ma placu Teatralnym. Przez małe zamieszanie zamówiłam również dwa inne koktajle i talerzyk barowy ze smażonym bakłażanem. Był upalny czerwcowy dzień, a ja uciekałam od upału. Średnio głodna, ale baaardzo spragniona. Koktajl wypiłam jednym duszkiem. Był świetny! Orzeźwiający…odświeżający…chłodny…gaszący pragnienie. Pietruszka ma właściwości oczyszczające i wzmaciające. Ma dużo witaminy C, żelaza, poprawia cerę i humor 😉

Składniki to pietruszka naciowa, sok z cytryny, woda i odrobina cukru do smaku. Dobrze zblendować. Pić w upalne dni, tak jak dziś w Szkocji. Chociaż upalnie to za dużo powiedziane. Jest dobrze jak na lipiec po 2 tygodniach deszczu i niskich temperatur.


Składniki na dwie szklaneczki:

2 garści liści zielonej pietruszki naciowej (ok 30g)

sok z jednej małej cytryny

1 łyżeczka cukru lub miodu

1 1/2 szklanki wody mineralnej niegazowanej

Wszystko zmiksować blenderem na gładki koktajl. Doprawić cukrem. Pić od razu.

 

Pieczarkowy stroganow

 

IMG_0500

Moje tegoroczne polskie wakacje spędziłam w jednym z najlepszych miast na naszym globie- we Wrocławiu. Wokół samego rynku tylko, jest kilka wegańskich barów i restauracji. Rynek, Nożownicza, Szewska. Wrocław weganizuje, aż miło patrzeć i jeść 🙂 Głodna jak przysłowiowy pies wpadam do wrocławskiego baru Vega (działa od 1987 roku). Dostaję swoje zamówienie na tacy, siadam przy stoliku. Mam grzybowy stroganow, kaszę i surówki. Mam też kompocik. Jak ze stołówki w szkole. Wszysko pożeram w ciągu kilku minut. Jestem skupiona tylko na talerzu i smakach. Jak jedzenie jest tak dobre, mam wrażenie, że wszystko zatrzymuje się dookoła, a ja widzę tylko mój talerz…

Przepis na dwie porcje ze smażoną szałwią, do podania z kaszą gryczaną lub ziemniakami i surówką

200 g drobnych pieczarek

jedna mała cebulka

szklanka ciepłej wody

1/4 łyżeczki słodkiej papryki

1/4 łyżeczki warzywnego bulionu

1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej

sól i pieprz do smaku

oliwa do smażenia

Cebulę obrać i pokroić drobno. Pieczarki wymyć, osuszyć, większe pokroić na ćwiartki lub plasterki. Oliwę rozgrzać na patelni (ok 6 łyżek), dodać cebulę i dusić na wolnym ogniu około 7 minut. Zalać kilkoma łyżkami wody i pogotować 5 minut. Na osobnej patelni rozgrzać dobrze oliwę (5-6 łyżek) i wrzucić pieczarki. Smażyć do lekko brązowego koloru. Następnie dodać cebulę, pół szklanki ciepłej wody, paprykę i bulion. Doprawić solą i pieprzem. W drugiej części wody rozprowadzić mąkę ziemniaczaną, zaprawić kilkoma łyżkami gorącego sosu z patelni, wlać do reszty sosu na patelni i połaczyć mieszając, do zagotowania.

IMG_0498

dodatkowo do podania

+kasza gryczana: 150 g kaszy, 1/4 łyżeczki warzywnego bulionu, sól do smaku. Kaszę wypłukać, zalać w garnku zimną wodą 1.5 cm ponad poziom kaszy. Dodać bulion, zagotować. Gotować pod przykryciem na małym ogniu, do momentu aż woda wyparuje. Pokrywkę przykryć ściereczką kuchenną. Kasza „dojdzie”.

+kwaśna surówka z młodej kapusty:  pół główki małej kapusty, sok z pół cytryny, sól i pieprz do smaku. Z kapusty wyciąć głąb, poszatkować bardzo cienko ostrym nożem. Dodać 1/4 łyżeczki soli, sok z cytryny, ugnieść ręką, zostawić w misce. Przed podaniem doprawić solą i pieprzem. Nie dodawać oliwy. Surówka jest delikatna i lekko kwaskowa.

+smażona szałwia: kilka listków świeżej szałwi, oliwa do smażenia. Oliwę rozgrzać na ogniu w małym kubeczku lub rondelku, wrzucić szałwię i smażyć kilka sekund. Najlepiej to zrobić bezpośrednio przed podaniem, szałwia będzie ciepła i chrupiąca.

IMG_0504

 

Szkockie ciasteczka shortbread

IMG_0297

Przepis na te szkockie ciasteczka dostałam w wiosce Reiff, od przemiłej starszej pani, która poznałam podczas spacerów na północy Szkocji.

Reiff leży w pobliżu Achiltibuie (a ten około 40 min samochodem od Ullapool w hrabstwie Ross & Cromarty), z widokiem na szkockie Summer Isles, na północnym wybrzeżu Szkocji.

A przepis nie dostałam tak od razu. Najpierw zostałam zaproszona do domu na herbatę!  A kiedy w ostanim dniu pobytu, pojechałam do Dorin, żeby się pożegnać, dostałam całe pudełko ciastek na drogę 🙂

Ciasteczka są fantastyczne, takie jak lubię. Bardzo kruche, delikatne, o piaskowej strukturze dzięki dodatkowi skrobi kukurydzianej. To będzie jeden z moich ulubionych przepisów.

IMG_0305

Przepis oryginalny, przeliczony na gramy:

420 g mąki tortowej

140 g skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniacznej

100 g drobnego cukru do wypieków (zmniejszyłam ilość cukru)

227 g margaryny (użyłam „zdrową” margarynę roślinną)

114 g masła (użyłam masło kokosowe bezsmakowe)

2 szczypty soli

Piekarnik nagrzać do 150st C. Dwie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Margarynę i masło (wyciągnąć z lodówki na godzinę przed pieczeniem). Pokroić na małe kawałki i utrzeć mikserem z cukrem. Masa nie musi być bardzo puszysta, chodzi o utarcie składników przez kilka minut. Dodać mąkę i sól. Zagnieść gładkie ciasto. Od razu rozwałkować na grubość około 1 cm i wykrawać ciastka. Układać na blaszce. Posypać dodatkowo cukrem. Można pokroić nożem na prostokąty albo upiec jako cały placek i pokroić po upieczeniu.

Piec około 40 min w 150 st.

Trzymać w zamkniętym słoiku lub pudełku.

IMG_0307

 

Moje szkockie wakacje

IMG_9581

Na te wakacje zdecydowalam się w ostatniej chwili. Kiedy wysiadłam z samochodu i zobaczyłam nasz dom przy białej plaży z turkusową wodą, biegałam i podskakiwałam w kółko jak mały psiak. Szkockie plaże powinny się znaleźć na liście najpiękniejszych na świecie. Tylko plażować trzeba w kurtce…czasem 🙂

IMG_9885

Codziennie rano cieszyłam oczy widokiem morza z kawą i owsianką na kolanach. Wieczorem wciąż wpatrywałam sie w morze, obserwując takie małe popiskujące drobiny na szybkich nożkach, które uwijały sie na mokrym piasku z prędkością szklanych kulek rozsypanych na podłodze. Czasem podpływała foka lub delfiny. Naprawdę! Pomiędzy rankiem i wieczorem rowerowaliśmy lub odwiedzaliśmy pobliskie miasteczka i okolice. Atrakcją miejsca na końcu świata było morze, góry i spektakularne widoki. Owce i ich świeżo wydane na świat, ledwo stojące na maleńkich kopytkach, jagniątka. Jedna mama i jedno dziecko wtulone łebkiem w brzuch matki. Normalność. Jak natura chciała. Kaczki i kury wylegujące się w słońcu, od których jajka można było kupić przy wiejskiej drodze, a pieniądze zostawić w zamykanym pudełku po kremie.

IMG_9625

IMG_9695

Proste, spokojne życie na końcu świata, bardzo zbliża do natury. Idealne miejsce na ucieczkę od wszystkiego.

W wiosce był jeden sklep, bar z kawą i ciastem, dwa miejsca gdzie można było zjeść najświeższe owoce morza. Jeden dytrybutor z benzyną. Kilka tubylców. Zero shopingu, bibelotów, chińszczyzny i uk top40….tylko szum morza, słońce, pobekujące owce, zapach wieczornego grilla i książki o ptakach 🙂

Któregoś dnia, podczas wędrówek fotograficznych, poznaję cudowną staruszkę o imieniu Dorin. Drugiego dnia już jesteśmy najlepszymi koleżankami i spędzamy popołudnie przy herbatce ze świeżo upieczonymi domowymi, szkockimi ciasteczkami. Poznaję jej psy i historię domu, która sięga roku 1847. Zjadam dwa „shortbredy” i wypijam herbatę z mlekiem. Przepis, który używają w wiosce od lat dostaję na wynos 🙂

Najlepszy przepis na prawdziwe szkockie cisteczka do herbaty i whisky, znaleźć bedzie można w następnym wpisie.

IMG_9935

Jaglanka kokosowa z owocami

IMG_7446

Kaszki jadam regularnie, jak dzieciak z podstawówki. Mleko używam kokosowe lub migdałowe i nie boję się, że nie urosnę. Gorąca jaglanka, zmiksowana na bydyń z mlekiem kokosowym i bananem, podana z owocami jest rozkoszą w prostej postaci. Czy może byc lepiej? No jak jest jeszcze sobota i słońce i takie śniadanie i świadomość tygodnia na północy Szkocji, gdzie już nawet wiatr gada w gaelic…to może 🙂

Składniki na dwie-trzy porcje:

10 łyżek kaszy jaglanej (kupuję ekologiczną, nie jest gorzka)

2 szklanki wody

2 szklanki mleka kokosowego (użyłam z kartonu)

2 łyżeczki cukru

2 łyżeczki miodu

1 łyżeczki soli morskiej

1 duży banan

odrobina wanilii (cukier waniliowy lub pasta waniliowa)

owoce sezonowe lub inne np. mrożone

IMG_7448

Kaszę zalać wodą i zagotować. Gotować na małym ogniu, pod lekko uchyloną pokrywką, aż woda wyparuje a kasza będzie miękka. Mleko kokosowe podgrzać i wlać do kaszy, dodać wanilię. Zmiksować blenderem przez kilka minut, aż powstanie gładka masa. Doprawić cukrem, solą i miodem, dodać więcej cukru lub miodu wedle uznania. Nie pomijać soli. Gotować jeszcze 5 minut do ulubionej konstystencji, dodać obranego banana i zmiksować jeszcze raz przez minutę. Jaglanka powinna mieć konsystencję budyniu.

Samą kaszę można ugotować dzień wcześniej, rano dodać mleko kokosowe i dalej według przepisu.

Przepis na inną kaszkę zwaną puddingiem ryżowym tutaj , z białą czekoladą i truskawkami 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Herbata z rozmarynem i zieloną cytryną

IMG_9117

Chcesz trochę rozmarynu? – pyta Justyna . Nie dziekuję, chyba mam w domu- mówię. No ale sycylijskiego nie masz 🙂 No i naszabrowałam. Naszabrowałam też cytrynę do tej herbaty i dzieki koper i liście laurowe do zupy. Sycylijskie…

Herbata jest wszechmocna, na wszystkie bolączki tego świata najlepsza jest gorąca herbata….kiedy zimno, kiedy głodno, kiedy gorąco, kiedy boli i kiedy kac. Na główkę, na brzuch, na obżarstwo, choć na obżartswo jest jeszcze jedna rada: wstrzęmieźliwość!

IMG_9131

Składniki na dzbanek herbaty:

  • garść najlepiej świeżych (lub suszonych) liści rozmarynu bez gałązek (herbata zrobiłaby się „drewniana”)
  • skórka z cytryny lub pomarańczy

Rozmaryn, same listki,  zalać wrzątkiem, dodać skórkę z cytryny i parzyć przez 5 minut. Przed podaniem wrzucić kilka plasterków cytryny do dzbanka. Ziołowo-cytrynowa, pachnąca, cudowna z miodem, można doprawić już w filiżance. Do herbaty użyłam zieloną cytrynę z odmiany Feminello Siracusano, która owocuje cały rok na Sycylii, a co najmniej trzy razy w roku zmienia swoją charakterystykę. Owoce zbierane od listopada do lutego określane są mianem „primofiore”. Wówczas cytryny mają zielonkawy kolor, który z czasem przechodzi w żółty. Taką właśnie zieloną, aromatyczną użyłam w herbacie.

IMG_9098

IMG_9122

Przepis na herbatę od Justyny z InCapmagna. A tutaj można poczytać jaki kolor ma cytryna.

IMG_9090

 

 

 

Timballo, włoska baba makaronowa z sycylijskim dzikim koprem i zielonym groszkiem

IMG_9195

We Włoszech pierwsze danie składa się z zupy lub małej porcji makaronu, natomiast na drugie danie jest ryba lub mięso lub jakieś znaczące danie warzywne (jak np. parmigiana) z zieloną sałatą, oraz tzw. contorno, którym może być sałata z ziemniaków, dynia marynowana w soku z cytryny, grilowane cukinie itd.

Po raz pierwszy timballo poznałam w styczniu tego roku. Odrobinę inną niż ta na zdjęciach. Była pomidorowa, zapiekana w piecu w formie, udekorowana sosem pomidorowym i maleńkimi, czerwonymi papryczkami.

Tak , tak znów będzie o Sycylii 🙂 i o babie 🙂

Drugą babę zjadłam w marcu, podczas kolejnego pobytu w agroturystyce Valenzianich. Zrobiona była z jasnego, cienkiego makaronu tagliolini, doprawiona dzikim koprem i groszkiem. I również zapieczona w piecu w formie. Timballo czyli babka makaronowa, została podana jako danie pierwsze. Potem były pieczone bakłażany w panierce, pieczony fenkuł, zielona sałata z awokado i cytryną piritto. I tak właśnie proponuję ja podawać. Babka jest spora, więc jest idealnym pomysłem na danie, kiedy przy stole mamy więcej ludzi. Zamiast zupy, jako danie pierwsze, podawać z sałatą i sezonowymi warzywami. Aha! I robi duże wrażenie, bo jest piękna po prostu 🙂 Przepis od Justyny z InCampagna.

Moja Timballo została zapieczona w starej glinianej formie (forma starsza ode mnie, prezent od mojej mamy 🙂 ). Użyłam cienkiego, domowego makaronu. Podczas smażenia czy zapiekania, domowy makaron tworzy bardzo chrupiącą skórkę. Babka jest chrupiąca na zewnątrz, z wilgotnym, aromatycznym środkiem. Zamiast dzikiego kopru można użyć zieloną pietruszkę, zwykły koper, marchewkę, pokrojne karczochy. W wersji wegańskiej użyć więcej przypraw np. więcej bulionu, asafetydę, wegański parmezan, 2 łyżki zmielonych prażonych migdałów.

IMG_9199

A tutaj o dzikim koprze z blogu InCampagna

Składniki na dużą formę do zapiekania (albo duża formę z kominem do pieczenia ciast)

świeży domowy makaron z 3 średnich jaj zerówek

400 g zielonego młodego groszku

2 średnie cebule

około 100 ml dobrej oliwy

2 łyżki posiekanego, dzikiego sycylijskiego kopru (lub mrożony, suszony lub inny zamiennik)

2 łyzki startego parmezanu (vegański lub zwykły)

1 łyżka bulionu warzywnego w proszku

sól i pieprz do smaku

Formę do pieczenia babki dobrze wysmarować oliwą, wysypać bułka tartą. Piekarnik nagrzewać do 220st C.

Domowy makaron wrzucić na wrzątek i gotować tylko 2 minuty (przepis na makaron poniżej). Odcedzić. Wystudzić przelewając zimną wodą. Odstawić.

Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Dodać na lekko rozgrzaną patelnię z oliwą, zeszklić na małym ogniu. Cebula nie powinna się zrumienić, dusić tylko na lekkim ogniu, aż zrobi się przeźroczysta i miękka. Zmiksować po wystudzeniu.

Groszek ugotować w wodzie z dodatkiem łyżki bulionu warzywnego. Odcedzić. Bulion zachować.

Makaron przełożyć do większej miski, dodać groszek (100 g zostawic do dekoracji), glazurę z cebuli, koper, parmezan (lub zamienniki w wersji wegańskiej), sól i pieprz do smaku. Doprawić bulionem z groszku lub dodatkowym w proszku. Wymieszać wszystko delikatnie, ale dokładnie. Przełożyć do formy, lekko ugnieść. Zapiekać około 30 minut. Można 5 minut dłużej dla bardziej brązowej skorupki.

IMG_9213

Makaron:

3 średnie jajka zerówki

300 g mąki

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki, zrobić duże wgłębienie i wlać rozbełtane jajka do środka. Widelcem zagarniać mąkę i mieszać z jajkami, stopniowo zgarniając coraz więcej mąki do momentu, aż jajka połączą sie z mąką i powstanie luźne ciasto. Odstawić wielec i zagniatać ręką, aż powstanie gładkie ciasto. Rozwałkować wałkiem lub przy pomocy maszynki.

IMG_9218

 

 

Tofu teriyaki z ryżem i brokułami

IMG_9470

Japońska kuchnia…no cóż…na miejscu drugim, tuż po kuchni śródziemnomorskiej. Jadam dość często, choć moje ulubione miejsce w Edynburgu nie serwuje takiego tofu. A to chyba moja ulubiona wersja. Smażony w plastrach a potem krótko podduszony w japońskim sosie teriyaki. Podawany z klejącym ryżem sushi i gotowanymi brokułami. I jak wegańsko! Całość podaję w cudownych naczyniach Edyty z Gajaarte.

Ten sam sos, można również podać z pieczonym lub smażonym łososiem.

Składniki na dwie porcje:

2 małe kubki ryżu japońkiego ( około 220 g) jak do sushi lub ewentualnie ryż jaśminowy

1 mały brokuł podzielony na kawałki-różyczki

około 250 g twardego sera tofu

2 łyżki oliwy do smażenia

sos teriyaki

6 łyżek sosu sojowego

duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

3/4  łyżeczki startego świeżego imbiru

1 łyżeczki brązowego cukru lub miodu

1 łyżeczka octu japońskiego jak do sushi lub zwykły ocet winny/balsamiczny

6 łyżek wody

pół lyżeczki mąki ziemniacznej

dekoracja

łyżeczka czarnuszki

pokrojony szczypiorek

IMG_9483

Ryż przepłukać w zimnej wodzie 2 razy. Zalać wodą w garnku 1.5 cm ponad poziom ryżu i zagotować. Gotować około 7 minut, na lekkim ogniu, pod uchyloną pokrywką, aż woda prawie wyparuje. Wyłączyć ogień. Przykryć pokrywką, pokrywę przykryć ręcznikiem kuchennym.

Kostkę tofu pokroić na plastry. Usmażyć na oliwie do zezłocenia.

Brokuł wrzucić na wrzącą wodę i pogotować 3-4 minuty. Powienien pozostać chrupiący i ładnie zielony. Odcedzić i przełożyć do miseczki.

Do małego rondelka dodać cukier. Rondelek postawić na małym ogniu i poczeakć, aż cukier/miód się rozpuści i nabierze ładnego złotego koloru. Trwa to dosłownie kilka sekund. Następnie dodać czosnek i imbir, wlać sos sojowy. Zagotować. Mąkę rozrobić z wodą, wlać do sosu, szybko i dokładnie wymieszać, żeby nie powstały grudki. Dodać plastry usmażonego tofu. Pogotować po kilka sekund z obu stron.

Ryż przełożyć do misek. Tofu ułożyć z boku. Polać sosem. Posypac czarnuszką i szczypiorkiem. Podawać z ugotowanym brokułem.

Zielona, gorąca herbata do popijania.

IMG_9480