Domowa granola & śniadanie z jogurtem i owocami

Robiłam sernik z nerkowców. Wyszedł rewelacyjny więc mogę zrobić drugi raz, potem sesja i być może pochwalę się tutaj 😉 Spodem-bazą sernika były poniższe składniki a zrobiłam tego chyba z pół tony. Do resztek dodałam jogurt kokosowy i świeże owoce dostępne w lodówce. Pycha! Zalecam zrobienie większej ilości, można zamknąć w słoiku i trzymać pod... Czytaj dalej →

Ryżowy pudding z mlekiem kokosowym

Zdjęcia zrobiłam na konkurs, dwa lata temu w lipcu. W ten sam dzień zakupiłam recznie robioną płytkę łazienkową i wykorzystałam na zdjęciu powyżej. Chociaż płytka kosztowała krocie, nie pamiętam, żebym użyła ją więcej niż trzy razy 🙂 No ale pudding jest pyszny. Na śniadanie albo deser! Składniki na 2-3 porcje: 10 łyżek ryżu krótko ziarnistego... Czytaj dalej →

Granita cytrynowa

W dobrych kawiarniach na Sycylii, granitę podaje się z bułeczką-brioszką oblepioną drobnym cukrem. Granita idealnie chłodzi, zaspokaja pragnienie i orzeźwia. Pierwszą granitę spróbowałam w doskonałej Caffe Sycylia prowadzonej przez Corrado Assenza. Siedzę, kątem oka obserwuję lokalsów i miziam tą bułką po ziarnistej, granitowej górce i zajadam. Googluję gdzie jestem i aż podskakuję na krześle. Wchodzę raz... Czytaj dalej →

Zielone smoothie z rukolą i kefirem wodnym

Rukola ta taka pieprzna jest. Dodaję do sałatek tylko niewielką ilość. Ale kiedy już za długo zalega w lodówce miksuję najczęściej z awokado, pietruszką i cytryną. Taka sałatka w szklance. I właśnie w koktajlach jest dla mnie najlepsza! kilka liści rukoli lub innej sałaty, która więdnie w lodówce i nikt jej jeść nie chce avocado... Czytaj dalej →

Barszcz à la botwinka

Barszcz à la botwinka na styl szkocki...tak to nazwijmy. Botwinki na moim bazarku jeszcze nie ma, ale jest burak  liściowy. Nie, to nie to samo. Bo botwina to młody burak z listkami, z którego robi się zupę. A burak liściowy to burak liściowy. No i zupa jest pyszna!! Taka nasza krajowa, z ziemniakami, ze smażoną cebulką,... Czytaj dalej →

Tort czekoladowy z marmoladą z czerwonych pomarańczy

Tak to tort, ciasto czekoladowe, chociaż nie przepadam za czekoladowymi ciastami. Ale mój Pan lubi. A z marmoladą uwielbia. Ciasto czekoladowe a'la słynny tort Sachera- Sachertorte, ze świeżą marmoladą z czerwonych pomarańczy, udekorowane cząstkami owoców. Trafiłam kiedyś na ten przepis, upiekłam i podałam z granitą z tarocco. Bardzo mi smakowało. Oryginał- tort- można dostać tylko i wyłącznie... Czytaj dalej →

Babka drożdżowa z czekoladą i skórką pomarańczową

Piekłam ją na święta i te grudniowe i teraz na wiosenne-wielkanocne. Czasem piekę ją bez okazji bo jest przepyszna! Kiedy się piecze, pachnie jak milion dolarów. Kiedy ją zajadamy jest "...big party in my mouth and everybody is invited" ...tak mówi moja przyjaciółka... Przepis (delikatnie zmodifikowany, nie robiłam polewy, użyłam mleko roślinne) z bloga od... Czytaj dalej →

Risotto z grzybami i białym winem

  Przeżyliśmy "srogą" szkocką zimę...pomagał kominek i gorące dania jednogarnkowe... W czasie największych śniegów... ...i tu muszę odrobinę sytuację wyjaśnić: ...były zawiaruchy, śnieg sypał jak oszalały- to prawda, kilka dni opadów, 30 cm śniegu...i najpiękniejsze szkockie miasto zamarło! Stanęło lotnisko, stanęly autobusy, szkoły, większość sklepów, biur i urzedów, w sklepach brakowało mleka i chleba... Mimo... Czytaj dalej →

Arancini

Od czego by tu zacząć? Arancini najlepiej zrobić z resztek risotto, które zostaje nam po kolacji z poprzedniego dnia. Bo i dziecko i małpka wie, że risotto i odgrzewanie to kiepski pomysł. No i byłaby to czysta profanacja! Więc na poczatek gotujemy risotto. Użyć dobry, przeznaczony to tego ryż! Koniecznie! Nie zjadać gotowego dania od... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑