Zielone smoothie z rukolą i kefirem wodnym

Rukola ta taka pieprzna jest. Dodaję do sałatek tylko niewielką ilość. Ale kiedy już za długo zalega w lodówce miksuję najczęściej z awokado, pietruszką i cytryną. Taka sałatka w szklance. I właśnie w koktajlach jest dla mnie najlepsza! kilka liści rukoli lub innej sałaty, która więdnie w lodówce i nikt jej jeść nie chce avocado... Czytaj dalej →

Barszcz à la botwinka

Barszcz à la botwinka na styl szkocki...tak to nazwijmy. Botwinki na moim bazarku jeszcze nie ma, ale jest burak  liściowy. Nie, to nie to samo. Bo botwina to młody burak z listkami, z którego robi się zupę. A burak liściowy to burak liściowy. No i zupa jest pyszna!! Taka nasza krajowa, z ziemniakami, ze smażoną cebulką,... Czytaj dalej →

Tort czekoladowy z marmoladą z czerwonych pomarańczy

Tak to tort, ciasto czekoladowe, chociaż nie przepadam za czekoladowymi ciastami. Ale mój Pan lubi. A z marmoladą uwielbia. Ciasto czekoladowe a'la słynny tort Sachera- Sachertorte, ze świeżą marmoladą z czerwonych pomarańczy, udekorowane cząstkami owoców. Trafiłam kiedyś na ten przepis, upiekłam i podałam z granitą z tarocco. Bardzo mi smakowało. Oryginał- tort- można dostać tylko i wyłącznie... Czytaj dalej →

Babka drożdżowa z czekoladą i skórką pomarańczową

Piekłam ją na święta i te grudniowe i teraz na wiosenne-wielkanocne. Czasem piekę ją bez okazji bo jest przepyszna! Kiedy się piecze, pachnie jak milion dolarów. Kiedy ją zajadamy jest "...big party in my mouth and everybody is invited" ...tak mówi moja przyjaciółka... Przepis (delikatnie zmodifikowany, nie robiłam polewy, użyłam mleko roślinne) z bloga od... Czytaj dalej →

Risotto z grzybami i białym winem

  Przeżyliśmy "srogą" szkocką zimę...pomagał kominek i gorące dania jednogarnkowe... W czasie największych śniegów... ...i tu muszę odrobinę sytuację wyjaśnić: ...były zawiaruchy, śnieg sypał jak oszalały- to prawda, kilka dni opadów, 30 cm śniegu...i najpiękniejsze szkockie miasto zamarło! Stanęło lotnisko, stanęly autobusy, szkoły, większość sklepów, biur i urzedów, w sklepach brakowało mleka i chleba... Mimo... Czytaj dalej →

Arancini

Od czego by tu zacząć? Arancini najlepiej zrobić z resztek risotto, które zostaje nam po kolacji z poprzedniego dnia. Bo i dziecko i małpka wie, że risotto i odgrzewanie to kiepski pomysł. No i byłaby to czysta profanacja! Więc na poczatek gotujemy risotto. Użyć dobry, przeznaczony to tego ryż! Koniecznie! Nie zjadać gotowego dania od... Czytaj dalej →

Pizzette di patate

Dlaczego kuchnia włoska jest tak popularna na całym świecie? Bo tworzy ją tradycja...oraz prostota i świeżość składników. Najlepsze tradycyjne potrawy powstawały lub powstają z przypadku, biedy lub gospodarności również w Polsce. Massimo Bottura jeden z najlepszych kucharzy na świecie stworzył projekt-fundację pod nazwą "Food for Soul". Założeniem projektu, jest gotowanie z odpadów w celu zwrócenia... Czytaj dalej →

Moje Greckie wakacje

Wyspa Kos. Mała, grecka i przyjemna. Wystarczą 2 dni, żeby ja zwiedzic bez pośpiechu. Z portu Kardamena codziennie wypływają łodzie do Turcji i na inne greckie wyspy. Podróż trwa godzinę. Płyniemy na Nisiros. Jeden policjant, ksiądz, kościół i listonosz, który przybywa co dwa tygodnie. Nie ma reklam, koszy na śmieci, przestępstw, szpitala i przetworzonego jedzenia.... Czytaj dalej →

Loukoumades- greckie pączki z miodem i orzechami

  Moje najmojsze, najulubieńsze śniadanie. Kiedy słodko i są owoce i jogurt. I kawa. Taka autentyczna, ugotowana w tygielku briki. Mocna i aromatyczna. No i było słońce i śniadanie na zewnątrz, świeże warzywa i owoce pod ręką. Tak było w Grecji. Loukoumades to małe greckie pączuszki zatopione w miodzie, serwowane na ciepło z sezamem, orzechami włoskimi... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑