Flaczki z boczniaków

Nigdy, przenigdy nie spróbowałam tzw tradycyjnych flaków. Pewnie z powodu odoru jaki im towarzyszył, jak i również z niechęci do jedzenia mięsa. Flaczki z boczniaków to zupełnie inna historia. Gotuję je w glinianym garnku. Mój garnek wydaje ciepły "ceglany" zapach kiedy się nagrzewa 🙂  pachnie cebulą, majerankiem a na koniec świeżym czosnkiem. I chlebem bo... Czytaj dalej →

Sycylijska zupa z ciecierzycy

Tylko dwa składniki oraz odrobina soli, pieprzu i szafranu. To nie pierwszy i pewnie nie ostatni z przepisów przywiezionych z Sycylii, który jest wyjątkowo prosty. Prosty, a przy tym tak zaskakujący smakiem, że wszyscy przy stole podnoszą głowy znad talerzy pełnych parującej zupy i patrząc na siebie z niedowierzaniem pytają: czy aby na pewno tylko... Czytaj dalej →

Pesto z bazylii

Pesto jak pesto tyle, że wegańskie. Bez parmezanu, W połączeniu z makaronem, pomidorami albo smażonymi młodymi ziemniakami jest cudem! Mniam mniam. 2 duże garście świeżych liści bazylii 50 g orzeszków piniowych łyżka soku z cytryny 2 ząbki czosnku duży chlust lub dwa dobrej, włoskiej oliwy z oliwek sól np Maldon i pieprz do smaku Wszystko... Czytaj dalej →

Omlet biszkoptowy na słodko

  Śniadania jadam duże i słodkie. Jeszcze nie spotkałam przyjaciela do słodkich śniadań, wszyscy wolą NieNaSłodko... Takie omlety nauczyłam sie robić będąc dzieckiem. Smażył je mój kuzyn. Nigdy się nie podzielił, ale pokazał jak. Smażyliśmy ogromne omlety z wiejskich jajek, a potem tylko dodawaliśmy świeżą śmietankę i ciepłe od słońca owoce z ogródka. Omlety najlepiej... Czytaj dalej →

Stracciatella truskawkowa

Był sobie kiedyś taki deser mój ulubiony, serek stracciatalla z pomarańczą. Nie wiem czy jeszcze instnieje, nie kupuję od dawna z różnych względów. A...no i dziwię się, że jeszcze nie ma takiego przepisu na blogu, skoro pomarańcza to mój ulubiony owoc... A więc jest, ale z truskawką i bitą śmietaną lub z mlekiem kokosowym, czekoladą... Czytaj dalej →

Koktajl z zielonej pietruszki i cytryny

Taki koktajl zamówiam przez przypadek  we wrocławskiej "Dinette" ma placu Teatralnym. Przez małe zamieszanie zamówiłam również dwa inne koktajle i talerzyk barowy ze smażonym bakłażanem. Był upalny czerwcowy dzień, a ja uciekałam od upału. Średnio głodna, ale baaardzo spragniona. Koktajl wypiłam jednym duszkiem. Był świetny! Orzeźwiający...odświeżający...chłodny...gaszący pragnienie. Pietruszka ma właściwości oczyszczające i wzmaciające. Ma dużo... Czytaj dalej →

Pieczarkowy stroganow

  Moje tegoroczne polskie wakacje spędziłam w jednym z najlepszych miast na naszym globie- we Wrocławiu. Wokół samego rynku tylko, jest kilka wegańskich barów i restauracji. Rynek, Nożownicza, Szewska. Wrocław weganizuje, aż miło patrzeć i jeść 🙂 Głodna jak przysłowiowy pies wpadam do wrocławskiego baru Vega (działa od 1987 roku). Dostaję swoje zamówienie na tacy,... Czytaj dalej →

Szkockie ciasteczka shortbread

Przepis na te szkockie ciasteczka dostałam w wiosce Reiff, od przemiłej starszej pani, która poznałam podczas spacerów na północy Szkocji. Reiff leży w pobliżu Achiltibuie (a ten około 40 min samochodem od Ullapool w hrabstwie Ross & Cromarty), z widokiem na szkockie Summer Isles, na północnym wybrzeżu Szkocji. A przepis nie dostałam tak od razu. Najpierw zostałam... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑