Archiwa miesięczne: Marzec 2017

Tofu teriyaki z ryżem i brokułami

IMG_9470

Japońska kuchnia…no cóż…na miejscu drugim, tuż po kuchni śródziemnomorskiej. Jadam dość często, choć moje ulubione miejsce w Edynburgu nie serwuje takiego tofu. A to chyba moja ulubiona wersja. Smażony w plastrach a potem krótko podduszony w japońskim sosie teriyaki. Podawany z klejącym ryżem sushi i gotowanymi brokułami. I jak wegańsko! Całość podaję w cudownych naczyniach Edyty z Gajaarte.

Ten sam sos, można również podać z pieczonym lub smażonym łososiem.

Składniki na dwie porcje:

2 małe kubki ryżu japońkiego ( około 220 g) jak do sushi lub ewentualnie ryż jaśminowy

1 mały brokuł podzielony na kawałki-różyczki

około 250 g twardego sera tofu

2 łyżki oliwy do smażenia

sos teriyaki

6 łyżek sosu sojowego

duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

3/4  łyżeczki startego świeżego imbiru

1 łyżeczki brązowego cukru lub miodu

1 łyżeczka octu japońskiego jak do sushi lub zwykły ocet winny/balsamiczny

6 łyżek wody

pół lyżeczki mąki ziemniacznej

dekoracja

łyżeczka czarnuszki

pokrojony szczypiorek

IMG_9483

Ryż przepłukać w zimnej wodzie 2 razy. Zalać wodą w garnku 1.5 cm ponad poziom ryżu i zagotować. Gotować około 7 minut, na lekkim ogniu, pod uchyloną pokrywką, aż woda prawie wyparuje. Wyłączyć ogień. Przykryć pokrywką, pokrywę przykryć ręcznikiem kuchennym.

Kostkę tofu pokroić na plastry. Usmażyć na oliwie do zezłocenia.

Brokuł wrzucić na wrzącą wodę i pogotować 3-4 minuty. Powienien pozostać chrupiący i ładnie zielony. Odcedzić i przełożyć do miseczki.

Do małego rondelka dodać cukier. Rondelek postawić na małym ogniu i poczeakć, aż cukier/miód się rozpuści i nabierze ładnego złotego koloru. Trwa to dosłownie kilka sekund. Następnie dodać czosnek i imbir, wlać sos sojowy. Zagotować. Mąkę rozrobić z wodą, wlać do sosu, szybko i dokładnie wymieszać, żeby nie powstały grudki. Dodać plastry usmażonego tofu. Pogotować po kilka sekund z obu stron.

Ryż przełożyć do misek. Tofu ułożyć z boku. Polać sosem. Posypac czarnuszką i szczypiorkiem. Podawać z ugotowanym brokułem.

Zielona, gorąca herbata do popijania.

IMG_9480

 

 

 

 

Mleko migdałowe

img_8793

Pij mleko roślinne, będziesz wielki! 🙂

Mleko roślinne jest super łatwe do zrobienia. Robię je w małych porcjach 2-3 razy w tygodniu. Mleko z tego przepisu jest „treściwe”, nie jest wodniste i łatwo je ubić na pianę do kawy.

img_8802100 g migdałów bez skórki, zalać na noc wodą tak, żeby wszystkie były pokryte. Można użyć migdałów ze skórką i obrać  je po namoczeniu. Wyłuskują się łatwo ze skórek. Albo wogóle nie obierać. Użyłam migdałów, które przywiozłam z Sycylii (https://incampagna.pl/pl-pl/product/522/mandorle-di-sicilia-bio-al-naturale-200-g-1)

Rano należy wylać wodę, w której moczyły się migdały, wsypać do kielicha blendera, wlać szklankę czystej przegotowanej wody i miksować około 3 minut. Duże sito lub durszlak postawić nad miską. Zmiksowane migdały przelać na sitko wyłożone gazą. Zostawić do odsączenia na 2-3 godz. Po tym czasie mleko zlać do butelki. Robię „kapsel” z folii aluminiowej i trzymam w lodówce do 2 dni. (Odsączone migdały wykorzystać można do zrobienia marynowanych kulek w oliwie).

Uwielbiam mleko migdałowe! Przepyszne na ciepło z syropem klonowym lub miodem. Zmiksowane z malinami jako poranny koktajl. Używam do kawy, herbaty, gorącej czekolady i do pieczenia zamiast zwykłego mleka.

img_8781

img_9375