Chleb Tartine

To jeden z najpiękniejszych i najlepszych chlebów jakie upiekłam. Z przepisu na bagietki, zakwasowo-drożowy, z książki "Chleb Tartine". Ciasto jest cudowne przy wyrabianiu, przed ostatecznym formowaniem jest idealnie sprężyste i wyrośnięte. Bochenek praktycznie formował sie sam 😉 Potrzebowałam białego i lekkiego chleba na kanapki. I to był strzał w dziesiątkę. Chleb ma chrupiącą skórkę i... Continue Reading →

Luwr, madeleines w kolejce i żabie udka

Madeleines upiekłam zaraz po powrocie z Paryża. Użyłam silikonowych foremek do babeczek bo nie chciałam kupować następnej formy, ktorą będę używać 2 razy do roku. Polukrowałam jeszcze ciepła babeczkę i zjadłam na śniadanie z gorącą czekoladą...i postawiłam, że będę piec je częściej niż 2 razy do roku i kupiłam formę. Są cudowne. Z cytrynowym lukrem.... Continue Reading →

Czekolada na gorąco

No i zaczęło się...ciemne, długie i deszczowe dni w Szkocji. Łagodny i nawet słoneczny październik za nami. Złota jesień się skończyła, listopad przyniósł więcej chłodu i deszczu. Czekałam na odpowiedni dzień, żeby napisać o czekoladzie do picia, lecz potrzebowałam takiego dnia, kiedy zimny deszcz zalewa szyby w oknach. Palę wtedy ogień w kominku i robię... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑