Archiwa miesięczne: Listopad 2013

Luwr, madeleines w kolejce i żabie udka

madeleines 008

Madeleines upiekłam zaraz po powrocie z Paryża. Użyłam silikonowych foremek do babeczek bo nie chciałam kupować następnej formy, ktorą będę używać 2 razy do roku. Polukrowałam jeszcze ciepła babeczkę i zjadłam na śniadanie z gorącą czekoladą…i postawiłam, że będę piec je częściej niż 2 razy do roku i kupiłam formę. Są cudowne. Z cytrynowym lukrem. Smacznego 🙂

Czytaj dalej Luwr, madeleines w kolejce i żabie udka

Czekolada na gorąco

czekolada 3 126

No i zaczęło się…ciemne, długie i deszczowe dni w Szkocji. Łagodny i nawet słoneczny październik za nami. Złota jesień się skończyła, listopad przyniósł więcej chłodu i deszczu. Czekałam na odpowiedni dzień, żeby napisać o czekoladzie do picia, lecz potrzebowałam takiego dnia, kiedy zimny deszcz zalewa szyby w oknach. Palę wtedy ogień w kominku i robię gorącą czekoladę…

Czytaj dalej Czekolada na gorąco