Archiwa miesięczne: Luty 2014

Beignets

pączki 114

Wróciłam wczoraj z Francji. A dziś jest tłusty czwartek i od rana wcinam pączki. Pączki są wszędzie 🙂 Ja też swoje upiekłam. I upiekłam też beignets, żeby wtrącić coś francuskiego.  Z tego samego ciasta co pączki. Ale pomysł na te maleństwa pokryte cytrynowym lukrem, karmelizowanymi orzeszkami pecan i syropem klonowym wykorzystałm z książki „Chleb Tartine”. Tylko troszkę zmodyfikowałam, żeby było łatwiej. W oryginalnym przepisie beignets są zrobione z ciasta na brioszki.

Są boskie!!! Wszystko co lubię. Pączek. Lukier. Orzechy. Karmelizowany cukier z syropem klonowym. Mega słodycz. Gorąca czekolada do tego ? Jak dla mnie tak.

Czytaj dalej Beignets

Pączki

pączki 078

Moja mama jest jedyną znaną mi osobą, która co roku w tłusty czwartek smaży domowe pączki. Kiedyś wstawała o 2 w nocy, żeby je zrobić na czas, a potem ubierała szpilki i maszerowała do biura na 7.30 z pełnym pudłem słodkości dla znajomych z pracy.

Nie można było usmażyc ich dzień wcześniej. „Przecież to nie to samo”- mówiła moja mama.

Czytaj dalej Pączki

Chleb wiejski Tartine

chleb 145

Wypiek chleba jest moim misterium 🙂 Zaczynając od przesiewania mąki i robienia zaczynu jest cotygodniowym obrzędem i magią. Chad Robertson w swojej książce mówi o tym jak „chleb śpiewa”. Dobrze wypieczona skórka chleba wydaje „trzaski”, „pękające” dźwieki kiedy po wyciągnieciu z pieca chleb stygnie. Chad pięknie to nazwał „piosenka chleba”.

Wychowałam sie na ogromnej czci i szacunku do chleba. W domu mojej babci zawsze robiło sie znak krzyża przed pierwszym pokrojeniem bochenka i nigdy nie wyrzucało się resztek. Dostawały je zwierzęta gospodarskie.

Książkę „Chleb Tartine” z wielkim zapałem przeczytałam w 3 dni. Na czwarty dzień upiekłam chleb i od jakiegoś czasu korzystam często z tego przepisu. A chleb jest wyjątkowy. Piekę go w moim ulubionym, wielkim żeliwnym garnku lub na cegłach szamotowych. Tym razem upiekłam duży, ponad półtora kilogramowy bochenek na cegłach.

Czytaj dalej Chleb wiejski Tartine

Pomarańcze i konfitura 2014

pomarańcze 087

To moja ulubiona kofitura, a kto próbował i dostał słoiczek, to wie jak to jest wyjadać ją palcem prosto ze słoika w środku nocy. Albo zjadać z ciasteczkiem lub rogalikiem na śniadanie. W tamtym roku zrobiłam jej zdecydowanie za mało!! W tym roku będzie duuużo więcej….

Polecam bardzo bardzo. Z przepisu który znajdziecie tutaj.

Czytaj dalej Pomarańcze i konfitura 2014