Archiwa miesięczne: Wrzesień 2016

Ciasto drożdżowe ze śliwkami

img_8139

Dzisiaj powiem tylko tyle, że ciasto ze śliwkami jest moim nie ulubionym, ale moim najukochańszym 🙂 Najlepsze na świecie, na drożdżowym, maślanym cieście. Potrzeba do niego dobrych, jędrnych śliwek. A ja kupiłam piękne purpurowe śliwki i nie mogły sobie leżeć ot tak, nieportretowane…

Czytaj dalej Ciasto drożdżowe ze śliwkami

Jajecznica z kurkami

img_7958

Nie trzeba mnie rano wyrywać z łóżka. To ja w domu zawsze wstaję pierwsza. A jak się smaży takie rzeczy w kuchni, to i reszta się złazi bez specjalnego zapraszania 🙂 Potargane włosy, otwarte jedno oko i guzik od poduszki wciąż odbity na policzku, ale ciągną za zapachem, który wywleka ich z ciepłych norek skuteczniej niż miłe nawoływania. Bo na śniadanie smażone kurki, cebula koniecznie bo grzyby ją lubią, jajka i dużo masła. Świeży domowy chleb i mocna herbata z mlekiem. Pycha!

Czytaj dalej Jajecznica z kurkami

Wegańskie kulki serowe marynowane w oliwie

IMG_7432

Ten przepis jest wegańską odpowiedzią na kulki z jogurtu z poprzedniego wpisu. Wegański serek powstaje po zrobieniu mleka z nerkowców. Mleko zużywam do kawy, koktajli owocowych lub owsianki, a pozostałą masę orzechową-serek, do pieczenia np. ciasteczek albo past do chleba.

Czytaj dalej Wegańskie kulki serowe marynowane w oliwie

Kulki z serka jogurtowego Labneh w oliwie

IMG_7375

scroll down for english version

Domowy chleb na zakwasie,  pomidory i twarożek jogurtowy, ratowały mnie przed rutyną kulinarną i nudą, kiedy to ostatnio musiałam być na diecie. Przypomniał mi się labneh, jak mama moja kochana, serwowała mi na śniadanie domowej produkcji twarożek, ze świeżymi ziołami z ogródka. I mówiła: „dziecko taki domowy jugurcik uleczy wszystko”. No domowy był. Z żywymi bakteriami. Jak dojdę do wprawy to się pochwalę jak go zrobić.

A na razie twarożek z odsączonego jogurtu, w formie kulek, w oliwie.

A o labneh kiedyś pisałam tutaj.

Czytaj dalej Kulki z serka jogurtowego Labneh w oliwie