Archiwa miesięczne: Styczeń 2017

Zupa krem porowo-ziemniaczana

img_8648

Już dawno żadna zupa mnie tak nie zachwyciła jak ta właśnie. Zupa krem z porów i ziemniaków. Z dodatkiem mleka migdałowego, prażonych sycylijskich migdałów i oliwy. Tylko tyle. Sól i pieprz. Zachwyciła mnie budyniowa, gładka konstystencja i delikatny jasno-zielony kolor, przełamany jedynie kroplami oliwy. Podana z prażonymi migdałami i świeżym chlebem, zachwyca tak, że chce się ją jeść codziennie…a jeszcze jak ktoś inny ją gotuje i to na Sycylii, podaje z domowym chlebem i sałatą z kawałkami świeżego avocado, młodą cukinią i cytryną…to ma się ochotę przywiązać do stołowej nogi i tak już zostać.

Jak przygotować zupę, opisuję poniżej. Do wykonania dosłownie w 30 minut. Użyć tylko jasne części pora, zielone odciąć, poszatkować i zamrozić. Można zużyć kiedyś do innej zupy. Koniecznie użyjcie prażonych migdałów. Oczywiście najlepiej tych z Sycylii. Sycylijskie migdały są wysoko cenione za swoje walory smakowe, słodkość i charakterystyczny, intensywny zapach.

img_8656

 

Przepis na 4 porcje:

8 małych porów (lub 4 duże)

4 średnie ziemniaki

około 3/4 szklanki niesłodzonego mleka migdałowego (lub więcej)

oliwa z oliwek

sól,pieprz, bulion warzywny w proszku

kilka podprażonyh i rozgniecionych migdałów

Około 1.5 litra wody zagotować w średnim garnku. Pory przekroić wzdłoż i umyć dokładnie pomiędzy warstwami. Następnie odciąć w miejscu, gdzie zaczynają się liście. Zostawić tylko jasne części, pokroić w plasterki (liście można poszatkować, zamrozić i zużyć do innej zupy). Ziemniaki obrać i pokroić na duże kawałki. Warzywa wrzucić na gorącą wodę, dodać sól i gotować do miękkości. Ziemniaki wyjąć łyżką cedzakową do miseczki. Pokroić na mniejsze części. Na dużej patelni rozgrzać około 8 łyżek oliwy, dodać ziemniaki i podsmażyć je chwilę do zezłocenia. Dzięki temu zabiegowi zupa nabiera delikatnej konstystencji i nie robi się klejąca. Ziemniaki przełożyć z powrotem do garnka i zmiksować zupę blenderem na krem, dodawać mleko migdałowe, aż do uzyskania pożądanej konstystencji. Doprawić bulionem, solą i pieprzem.

Podawać z oliwą z oliwek, podprażonymi migdałami, ulubionymi ziołami i chlebem.

Zioła na zdjęciach to dziki tymianek, pochodzenie: Sycylia 🙂

 

img_8671

Smacznego!

img_8510

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ciasteczka migdałowo cytrynowe z lawendą

img_8525

Ciasteczka z dużą ilościa cytryny i skórki cytrynowej z przepisu na ricciarelli. Z dodatkiem sycyliskiej cytryny od InCampagna, własnoręcznie zrywanej z drzewa dokładnie tydzień temu…I teraz napiszę, że sycylijskie cytryny są najlepsze i najbardziej aromatyczne. Bo to najprawdziwsza prawda 🙂

Sycylijskie cytrusy znane są od około 18 wieku. Kiedy pojawiły się w europejskiej kuchni, wszyscy kucharze zaprzestali używania dotychczasowych składników jak kwaśne winogrona czy pigwa, a zaczęli używać sycylijskich cytryn. Cytryny były na wagę złota i nawet najmniejszy, najbardziej brzydki owoc był całkowicie zużywany do aromatyzowania potraw i konserwowania. Potem zaczęto je używac również w przemyśle perfumiarskim*. Cytryny leczyły szkorbut, kiedyś dostarczane przez Sycylię do brytyjskiej armii, w celu leczenia i zapobiegania tej choroby u marynarzy.

Jeśli ktoś życzyłby sobie spróbować sycylijskich produktów, zapraszam na stronę InCapmagna. Tam jest wszystko czego duszy, sercu i zimowej głowie potrzeba…dużo pięknych zapachów i słońce w postaci świeżych owoców i warzyw. Cytryny biąrące udział w sesji są absolutnie ekologiczne, prosto z sycylijskich sadów. Lawenda również, zrywana własnoręcznie. Z ogrodów agroturystki Pietre di Gelo 🙂

cytrynki

Ciastka przetestowane na mojej rodzinie, przyjaciołach, znajomych bliższych i dalszych…

Składniki na ciasto (wychodzi około 24 sztuk)

70 g wody z ciecierzycy lub 2 białka z jajek zerówek

210 g mielonych migdałów

210 g cukru pudru

60 gram cukru pudru dodatkowo do obtoczenia ciasteczek

pasta waniliowa lub laska wanilii

sok z pół cytryny

skórka otarta z całej ekologicznej cytryny

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

kilka płatków świeżej lub suszonej lawendy

cytryna-lawenda

Wodę z ciecierzycy ubić na pianę ( jeśli używacie białka ubić je na sztywną pianę i postępować dalej jak w przepisie). Dodać cukier puder, migdały, sok i skórkę z cytryny, ziarenka z laski wanilii, lawendę i proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie połaczyć, przełożyć do zamykanego plastikowego pojemnika i wstawić do lodówki na minimum 4 godziny. Najlepiej chłodzić ciasto do 12 godzin.

Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Dwie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Rozsypać połowę dodatkowego cukru na desce. Z połowy ciasta uformować wałeczek o średnicy około 2cm (podsypująć cukrem, żeby nie kleił się do deski), a nastepnie pokroić na około 2 cm kawałeczki. Obtaczać je dokładnie w cukrze, formując okrągłe ciasteczka. Układać na blaszcze i piec około 18-20 minut. Uformować resztę ciastek i ułożyć na drugiej blaszce. Masa ciasteczkowa z ciecierzycy jest odrobinę bardziej lejąca niż ta z białek. Należy szybko formować ciastka, układać na blasze i od razu wkładać do nagrzanego piekarnika.

Przepis i zdjęcia biorą udział w konkursie organizowanym przez InCampagna.

img_8566

Rogaliki kakaowe

img_0717

Otóż historia rogalików jest taka…Pięć lat temu wynalazłam sobie przepis na pyszne rogaliki kakaowe, w przekroju jak ciasto marmurkowe…

Upiekłam i zajadałam się nimi podczas porannego makijażu w łazience. Miałam kawę i rogalika na 50 letnim porcelanowym talerzyku, z mojej małej kolekcji. Było piękne światło. Pstryknęłam kilka zdjęć. I chociaż byłam bardzo początkującym fotografem, zdjęcia wyszły zaskakująco zgrabne ;). Kilka lat później zawisły w ramie na ścianie, razem z innymi radosnymi zdjęciami.

Czytaj dalej Rogaliki kakaowe

Chlebek bananowy

img_0556

Uwielbiam! Po prostu uwielbiam chleb, chlebek, ciasto bananowe. A ten przepis jest najlepszy. Ciasto jest babkowe, wilgotne i odpowiednio słodkie, mimo niewielkiej ilości cukru (to zasługa dojrzałych bananów). Takie do śniadania, po omlecie z pomidorami i szpinakiem, kiedy ma się ochotę na coś słodkiego. No i potem na drugie śniadanie z kubkiem herbaty. Można zjeść całe pół na jeden raz. Bez wyrzutów. Polecam 😉

Czytaj dalej Chlebek bananowy