Archiwa tagu: vegan

Loukoumades- greckie pączki z miodem i orzechami

IMG_2043

Moje najmojsze, najulubieńsze śniadanie. Kiedy słodko i są owoce i jogurt. I kawa. Taka autentyczna, ugotowana w tygielku briki. Mocna i aromatyczna. No i było słońce i śniadanie na zewnątrz, świeże warzywa i owoce pod ręką. Tak było w Grecji.

Loukoumades to małe greckie pączuszki zatopione w miodzie, serwowane na ciepło z sezamem, orzechami włoskimi i cynamonem. Podawane na deser. Ja jadłam je na śniadanie, ze świeżym arbuzem, winogronami i jogurtem.

3.5 g suchych drożdży (lub 12.5 świeżych)

150 letniej wody (lub mleka roślinnego)

250 g mąki (typu wrocławska/uniwersalna/all purpose flour)

2 łyżeczki cukru

pół łyżeczki soli

1 łyżka oliwy

dodatkowo:

50 g drobno posiekanych włoskich orzechów

100 g płynnego miodu ( lub syropu cukrowego wymieszanego z syropem klonowym)

olej do smażenia

jogurt i ulubione owoce

*użyłam tymiankowy grecki miód, wegański jogurt kokosowy, winogrona

IMG_2037

Drożdże suche zalać ciepłą wodą, zostawić na 3 minuty (świeże wymieszać z połową wody i mąki, zrobić zaczyn, zostawić na 5 minut). Dodać resztę składników i wyrabiać przez 5 minut mikserem lub ręcznie.

Zostawić do wyrośnięcia na pół godziny w ciepłym miejscu.

Garnek lub głęboką patelnię postawić na małym ogniu i powoli rozgrzewać. Ciasto delikatnie rozwałkować na stolnicy na grubość jednego centymetra. Wykrawać pączki np koreczkiem od butelki lub kieliszkiem (pączki będą większe). Wrzucić kawałek ciasta i sprawdzić czy olej jest dobrze rozgrzany. Jak wypływa szybko na powierzchnię, można zacząć wrzucać pączki. Pączki smażyć do zezłocenia (mieszając łyżką cedzakową, żeby równomiernie się usmażyły). Wyjmować łyżką na ręcznik papierowy. Miód lekko podgrzać w kubeczku. Pączki przełożyć na półmisek, zalać miodem, wymieszać. Posypać orzechami.

Serwować z łyżką jogurtu i ulubionymi owocami.

IMG_2048

 

 

Pesto z bazylii

IMG_0921

Pesto jak pesto tyle, że wegańskie. Bez parmezanu, W połączeniu z makaronem, pomidorami albo smażonymi młodymi ziemniakami jest cudem! Mniam mniam.

2 duże garście świeżych liści bazylii

50 g orzeszków piniowych

łyżka soku z cytryny

2 ząbki czosnku

duży chlust lub dwa dobrej, włoskiej oliwy z oliwek

sól np Maldon i pieprz do smaku

IMG_0931

Wszystko dobrze zmiksować w blenderze. Przełożyć do foremek do lodu lub silikonowej formy na francuskie magdalenki. Zamrozić. Po zamrożeniu przełożyć do woreczka.

Makaron z pesto i świeżymi pomidorami: ugotować makaron rurki; pomidory obrać se skórki, pokroić w drobne kawałeczki, wymieszać z pesto i dodatkową oliwą; podrzać lekko na patelni i wymieszć z gorącym makaronem; doprawić solą i pieprzem.

Smażone ziemniaki z pesto: ugotować ziemniaki, zimne pokroić w plasterki, usmażyć na oliwie na złoty kolor, podać na bazyliowym pesto z solą morską.

IMG_0937

Stracciatella truskawkowa

IMG_0588

Był sobie kiedyś taki deser mój ulubiony, serek stracciatalla z pomarańczą. Nie wiem czy jeszcze instnieje, nie kupuję od dawna z różnych względów. A…no i dziwię się, że jeszcze nie ma takiego przepisu na blogu, skoro pomarańcza to mój ulubiony owoc…

A więc jest, ale z truskawką i bitą śmietaną lub z mlekiem kokosowym, czekoladą i biszkoptami.

Podałam taki deser mojemu Panu…zapytał ZCzymTo nie odrywając wzroku od telewizora i powiedział BardzoDobreJestWięcej?

IMG_0597

Deser w wersji wegańskiej:

1 mała puszka schłodzonego mleka kokosowego (tzw twarda część)

250 g opakowanie jogurtu kokosowego

dowolna ilość ulubionej czekolady

ciastka lub biszkopty do dekoracji

ok 200 g truskawek

1 płaską łyżeczkę cukru pudru ( kokos jest słodki naturalnie, cukier można pominąć jak ktoś woli)

wanilia do smaku

Truskawki wymyć i pokroić na drobne kawałki. Kilka zostawić do dekoracji. Czekoladę zetrzeć na grubej tarce.

Mleko kokosowe przełożyć do miski i utrzeć łyżką na gładką masę. Dodać jogurt, cukier i wanilię. Utrzeć wszystko dokładnie, wymieszać najpierw z czekoladą (2 łyżeczki zostawić do dekoracji), potem z kawałkami truskawek. Wymieszać delikatnie, przełożyć do miseczek lub kieliszków. Udekorować kawałkami truskawek, posypać czekoladą, pokruszyć biszkopty….

…zrobić kawę i zjadać od razu.

Deser  z bitą śmietaną:

1 opakowanie śmietany typu Crème fraîche, czyli tłustej zakwaszanej śmietany. Uważam, że zakwaszana śmietana jest najlepsza do deserów! Nie jest mydlana jak słodkie kremówki. Desery dostają twista 🙂 To tyle o śmietanie bo już prawie nie jadam.

Śmietanę ubić mikserem, dosłodzić cukrem lub słodkim ulubionym syropem, dodać wanilię. Następne kroki jak wyżej.

IMG_0591

 

 

 

 

 

Timballo, włoska baba makaronowa z sycylijskim dzikim koprem i zielonym groszkiem

IMG_9195

We Włoszech pierwsze danie składa się z zupy lub małej porcji makaronu, natomiast na drugie danie jest ryba lub mięso lub jakieś znaczące danie warzywne (jak np. parmigiana) z zieloną sałatą, oraz tzw. contorno, którym może być sałata z ziemniaków, dynia marynowana w soku z cytryny, grilowane cukinie itd.

Po raz pierwszy timballo poznałam w styczniu tego roku. Odrobinę inną niż ta na zdjęciach. Była pomidorowa, zapiekana w piecu w formie, udekorowana sosem pomidorowym i maleńkimi, czerwonymi papryczkami.

Tak , tak znów będzie o Sycylii 🙂 i o babie 🙂

Drugą babę zjadłam w marcu, podczas kolejnego pobytu w agroturystyce Valenzianich. Zrobiona była z jasnego, cienkiego makaronu tagliolini, doprawiona dzikim koprem i groszkiem. I również zapieczona w piecu w formie. Timballo czyli babka makaronowa, została podana jako danie pierwsze. Potem były pieczone bakłażany w panierce, pieczony fenkuł, zielona sałata z awokado i cytryną piritto. I tak właśnie proponuję ja podawać. Babka jest spora, więc jest idealnym pomysłem na danie, kiedy przy stole mamy więcej ludzi. Zamiast zupy, jako danie pierwsze, podawać z sałatą i sezonowymi warzywami. Aha! I robi duże wrażenie, bo jest piękna po prostu 🙂 Przepis od Justyny z InCampagna.

Moja Timballo została zapieczona w starej glinianej formie (forma starsza ode mnie, prezent od mojej mamy 🙂 ). Użyłam cienkiego, domowego makaronu. Podczas smażenia czy zapiekania, domowy makaron tworzy bardzo chrupiącą skórkę. Babka jest chrupiąca na zewnątrz, z wilgotnym, aromatycznym środkiem. Zamiast dzikiego kopru można użyć zieloną pietruszkę, zwykły koper, marchewkę, pokrojne karczochy. W wersji wegańskiej użyć więcej przypraw np. więcej bulionu, asafetydę, wegański parmezan, 2 łyżki zmielonych prażonych migdałów.

IMG_9199

A tutaj o dzikim koprze z blogu InCampagna

Składniki na dużą formę do zapiekania (albo duża formę z kominem do pieczenia ciast)

świeży domowy makaron z 3 średnich jaj zerówek

400 g zielonego młodego groszku

2 średnie cebule

około 100 ml dobrej oliwy

2 łyżki posiekanego, dzikiego sycylijskiego kopru (lub mrożony, suszony lub inny zamiennik)

2 łyzki startego parmezanu (vegański lub zwykły)

1 łyżka bulionu warzywnego w proszku

sól i pieprz do smaku

Formę do pieczenia babki dobrze wysmarować oliwą, wysypać bułka tartą. Piekarnik nagrzewać do 220st C.

Domowy makaron wrzucić na wrzątek i gotować tylko 2 minuty (przepis na makaron poniżej). Odcedzić. Wystudzić przelewając zimną wodą. Odstawić.

Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Dodać na lekko rozgrzaną patelnię z oliwą, zeszklić na małym ogniu. Cebula nie powinna się zrumienić, dusić tylko na lekkim ogniu, aż zrobi się przeźroczysta i miękka. Zmiksować po wystudzeniu.

Groszek ugotować w wodzie z dodatkiem łyżki bulionu warzywnego. Odcedzić. Bulion zachować.

Makaron przełożyć do większej miski, dodać groszek (100 g zostawic do dekoracji), glazurę z cebuli, koper, parmezan (lub zamienniki w wersji wegańskiej), sól i pieprz do smaku. Doprawić bulionem z groszku lub dodatkowym w proszku. Wymieszać wszystko delikatnie, ale dokładnie. Przełożyć do formy, lekko ugnieść. Zapiekać około 30 minut. Można 5 minut dłużej dla bardziej brązowej skorupki.

IMG_9213

Makaron:

3 średnie jajka zerówki

300 g mąki

Na stolnicy zrobić kopczyk z mąki, zrobić duże wgłębienie i wlać rozbełtane jajka do środka. Widelcem zagarniać mąkę i mieszać z jajkami, stopniowo zgarniając coraz więcej mąki do momentu, aż jajka połączą sie z mąką i powstanie luźne ciasto. Odstawić wielec i zagniatać ręką, aż powstanie gładkie ciasto. Rozwałkować wałkiem lub przy pomocy maszynki.

IMG_9218

 

 

Tofu teriyaki z ryżem i brokułami

IMG_9470

Japońska kuchnia…no cóż…na miejscu drugim, tuż po kuchni śródziemnomorskiej. Jadam dość często, choć moje ulubione miejsce w Edynburgu nie serwuje takiego tofu. A to chyba moja ulubiona wersja. Smażony w plastrach a potem krótko podduszony w japońskim sosie teriyaki. Podawany z klejącym ryżem sushi i gotowanymi brokułami. I jak wegańsko! Całość podaję w cudownych naczyniach Edyty z Gajaarte.

Ten sam sos, można również podać z pieczonym lub smażonym łososiem.

Składniki na dwie porcje:

2 małe kubki ryżu japońkiego ( około 220 g) jak do sushi lub ewentualnie ryż jaśminowy

1 mały brokuł podzielony na kawałki-różyczki

około 250 g twardego sera tofu

2 łyżki oliwy do smażenia

sos teriyaki

6 łyżek sosu sojowego

duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

3/4  łyżeczki startego świeżego imbiru

1 łyżeczki brązowego cukru lub miodu

1 łyżeczka octu japońskiego jak do sushi lub zwykły ocet winny/balsamiczny

6 łyżek wody

pół lyżeczki mąki ziemniacznej

dekoracja

łyżeczka czarnuszki

pokrojony szczypiorek

IMG_9483

Ryż przepłukać w zimnej wodzie 2 razy. Zalać wodą w garnku 1.5 cm ponad poziom ryżu i zagotować. Gotować około 7 minut, na lekkim ogniu, pod uchyloną pokrywką, aż woda prawie wyparuje. Wyłączyć ogień. Przykryć pokrywką, pokrywę przykryć ręcznikiem kuchennym.

Kostkę tofu pokroić na plastry. Usmażyć na oliwie do zezłocenia.

Brokuł wrzucić na wrzącą wodę i pogotować 3-4 minuty. Powienien pozostać chrupiący i ładnie zielony. Odcedzić i przełożyć do miseczki.

Do małego rondelka dodać cukier. Rondelek postawić na małym ogniu i poczeakć, aż cukier/miód się rozpuści i nabierze ładnego złotego koloru. Trwa to dosłownie kilka sekund. Następnie dodać czosnek i imbir, wlać sos sojowy. Zagotować. Mąkę rozrobić z wodą, wlać do sosu, szybko i dokładnie wymieszać, żeby nie powstały grudki. Dodać plastry usmażonego tofu. Pogotować po kilka sekund z obu stron.

Ryż przełożyć do misek. Tofu ułożyć z boku. Polać sosem. Posypac czarnuszką i szczypiorkiem. Podawać z ugotowanym brokułem.

Zielona, gorąca herbata do popijania.

IMG_9480

 

 

 

 

Wegańskie kulki serowe marynowane w oliwie

IMG_7432

Ten przepis jest wegańską odpowiedzią na kulki z jogurtu z poprzedniego wpisu. Wegański serek powstaje po zrobieniu mleka z nerkowców. Mleko zużywam do kawy, koktajli owocowych lub owsianki, a pozostałą masę orzechową-serek, do pieczenia np. ciasteczek albo past do chleba.

Czytaj dalej Wegańskie kulki serowe marynowane w oliwie

Koktajl czekoladowo, bananowo, daktylowy z mlekiem orzechowym

IMG_7258

scroll down for english version

Niby koktajl ale jak dodać mniej wody (tylko 1/2 szklanki) zamienia sie w deser. Naprawę dobry, czekoladowy, świetny po wysiłku (węglowodany, białko, zdrowe tłuszcze). Zero cukru (naturalny cukier z daktyli i bananów). W formie deseru dekoruję pistacjami i orzechami laskowymi, uprażonymi i skarmelizowanymi wcześniej na patelni z odrobiną sosu klonowego i szczyptą soli morskiej.

Czytaj dalej Koktajl czekoladowo, bananowo, daktylowy z mlekiem orzechowym

Koktajl z truskawek i wody kokosowej

IMG_6548

Woda kokosowa jest cudem natury o niesamowitych właściowściach. Szczególnie teraz w lecie, dodaję ją do owocowych miksów zamiast mleka i jogurtów. Chłodna woda z truskawkami i banan. Bez cukru. Dzięki truskawkom dostarczamy sporo witamin do organizmu, mikro i makro elementów, niewielką ilość kalorii i innych doboroczynnych wartości. O wodzie nie wspominając, która ma niezwykle bogaty skład i właściowości. Woybraźcie sobie wodę bogatą w minerały, którą drzewo pobiera z gleby, i która wędruje sobie od korzeni po koronę drzew, wielokrotnie filtrowana i oczyszczana. Woda taka jest sterylna i zbliżona do osocza krwi. Świetnie orzeźwia, jest przepyszna i myślę, że uzależnia 😉

Czytaj dalej Koktajl z truskawek i wody kokosowej

Bakłażan w panierce Panko

_MG_2390

Co dwa tygodnie dostaję warzywa, z dowozem do domu. Moje warzywa pochodzą z prawdziwej uprawy, czyli rosną w prawdziwej glebie. Marchewki są krzywe i brudne od ziemi, rzodkiewka też brudna i w różnych rozmiarach, a kapusta ma poobgryzane końcówki liści prze ślimaki. Gospodarstwo nazywa sie ekologiczne i biodynamiczne, a zamawiam od nich nie dlatego, żeby byc organic, natural i trendy, ale dlatego, że produkowanie i uprawy żywności liczy sobie 10 tysięcy lat tradycji i wiem, gdzie powinny rosnąć pomidory albo jabłka i jak one smakują…

Czytaj dalej Bakłażan w panierce Panko