Czekolada a’la Ludwik XV

Pogoda dzisiejsza- grudniowa nie zachęca do wyjścia na zewnątrz, a wręcz odstrasza! Wiatr wyje w kominku i leje cały dzień. Siędzę sobie w domu i "poszczę" po świetach z czekoladą i resztkami nalewek 😉 W ostatnim czekoladowym poście wspomniałam o czekoladzie do picia, której przepis znalazłam na stronie pałacu wersalskiego. Przepis samego Ludwika XV, który... Czytaj dalej →

Czekolada na gorąco

No i zaczęło się...ciemne, długie i deszczowe dni w Szkocji. Łagodny i nawet słoneczny październik za nami. Złota jesień się skończyła, listopad przyniósł więcej chłodu i deszczu. Czekałam na odpowiedni dzień, żeby napisać o czekoladzie do picia, lecz potrzebowałam takiego dnia, kiedy zimny deszcz zalewa szyby w oknach. Palę wtedy ogień w kominku i robię... Czytaj dalej →

Śliwkowo-Malinowe Clafoutis

Ten francuski deser zrobiłam bedąc na wakacjach w Polsce. Czytałam sobie "Słodkie życie w Paryżu" Davida Lebovitza, który zawarł w swojej książce 50 przepisów*. Niektórzy mowią, że nie wykorzystali żadnego, a ja po wstępie i kilku nastepnych stronach zerwałam sie z wyrka i oderwałam od wakacyjnego czytania. A to dlatego sie zerwalam bo drzewa na... Czytaj dalej →

Tiramisu

Na tiramisu najlepiej użyć szklane lub plastikowe naczynie, ja używam szklany pojemnik o rozmiarach 14x18 cm. Pasuje idealnie! Można też zrobić deser w małych szerokich szklankach lub pucharkach. Trzeba tylko mniej więcej podzielić masę na ilość pojemniczków a biszkopty połamać na mniejsze cząstki. Składniki na 4 duże porcje 250 g serka mascarpone 100 g śmietany... Czytaj dalej →

Truskawki, kogel mogel i biszkopty

Poniedziałek po pracy... Ach truskawki...pachną w każym sklepie...naprawdę pachną, piękne, sezonowe, soczyste...kiedy kroję je na pół przygotowując szybki deser po poniedziałkowym obiedzie, nie mogę się oprzeć, żeby  nie robić zdjęć... Najbardziej smakują nam świeże owoce z odrobiną dodatków. Tym razem zrobiłam kogel mogel na ciepło z dadatkiem marsali, truskawki delikatnie podgrilowałam pod górną grzałką piekarnika,... Czytaj dalej →

Truskawki i bita śmietana

Słoneczna i ciepła, leniwa, piknikowa niedziela...słuchając Beaty Pawlikowskiej w jej cotygodniowej audycji przypominam sobie moje niedziele, kiedy byłam dzieckiem. Beata wspomina jak z rodzicami chodziła na krem sułtański do kawiarni. Ja też chodziłam! Z bratem najczęściej, na mus truskawkowy z bitą śmietaną. Podawano go w metalowym pucharku na wysokiej nóżce...krem sułtański tez pamiętam. Okrągłe pękate... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑