Babka drożdżowa z czekoladą i skórką pomarańczową

Piekłam ją na święta i te grudniowe i teraz na wiosenne-wielkanocne. Czasem piekę ją bez okazji bo jest przepyszna! Kiedy się piecze, pachnie jak milion dolarów. Kiedy ją zajadamy jest "...big party in my mouth and everybody is invited" ...tak mówi moja przyjaciółka... Przepis (delikatnie zmodifikowany, nie robiłam polewy, użyłam mleko roślinne) z bloga od... Czytaj dalej →

Loukoumades- greckie pączki z miodem i orzechami

  Moje najmojsze, najulubieńsze śniadanie. Kiedy słodko i są owoce i jogurt. I kawa. Taka autentyczna, ugotowana w tygielku briki. Mocna i aromatyczna. No i było słońce i śniadanie na zewnątrz, świeże warzywa i owoce pod ręką. Tak było w Grecji. Loukoumades to małe greckie pączuszki zatopione w miodzie, serwowane na ciepło z sezamem, orzechami włoskimi... Czytaj dalej →

Pączki wegańskie

Absolutnie wegańskie! Mój Pan, wielki miłośnik pączków, spojrzał i powiedział "jakie ładne", a potem zapytał czy może zjeść cały talerz. Przytaknęłam. A kiedy zjadł i oblizał się, stwierdził, że pyszne nie wiedząc, że weganizuje 😉 Niestety, nie zrobiłam zdjęcia pączka z gryzem, żeby pokazać piękny, żółty środek i wyrośnięte ciasto. Zdjęcia robiłam trochę w pośpiechu... Czytaj dalej →

Rogaliki kakaowe

Otóż historia rogalików jest taka...Pięć lat temu wynalazłam sobie przepis na pyszne rogaliki kakaowe, w przekroju jak ciasto marmurkowe... Upiekłam i zajadałam się nimi podczas porannego makijażu w łazience. Miałam kawę i rogalika na 50 letnim porcelanowym talerzyku, z mojej małej kolekcji. Było piękne światło. Pstryknęłam kilka zdjęć. I chociaż byłam bardzo początkującym fotografem, zdjęcia... Czytaj dalej →

Mini bułeczki zapiekane z serem camembert

Moja przyjaciółka kupuje mi ostatnio kulinarne magazyny, a potem pyta czy mogę jej coś ugotować? A potem jeszcze pyta kiedy mogłabym zrobić zdjęcia? Ona- z pełną paszczą tych wszystkich dobrych rzeczy. Zdjęcia oczywiście, zgodnie z jej oczekiwaniami, powinnam umieścić na mojej stronie. Zawsze odmawiam, chociaż chyba to nastąpi, bo nalega i robi się upierdliwa 😉 O oto... Czytaj dalej →

Ciasto drożdżowe ze śliwkami

Dzisiaj powiem tylko tyle, że ciasto ze śliwkami jest moim nie ulubionym, ale moim najukochańszym 🙂 Najlepsze na świecie, na drożdżowym, maślanym cieście. Potrzeba do niego dobrych, jędrnych śliwek. A ja kupiłam piękne purpurowe śliwki i nie mogły sobie leżeć ot tak, nieportretowane... Porcja na ciasto drożdżowe w formie do tarty (można użyć tortownicę, ciasto... Czytaj dalej →

Brioszki z różaną praliną

Przy wszystkich wypiekanych domowych słodkościach i tak największą miłością darzę ciasta drożdżowe. Więc kiedy w Lyonie tak bardzo zachwyciłam się brioszką Praluline, postanowiłam upiec taką w domu. Nie chciałam jej kopiować. Praluline jest wypiekana u Pralusa od 50 lat, wiec jak mogłabym....jednak przy próbie stworzenia różanej praliny, unoszący się zapach zadecydował, że jest. Brioszka z... Czytaj dalej →

Beignets

Wróciłam wczoraj z Francji. A dziś jest tłusty czwartek i od rana wcinam pączki. Pączki są wszędzie 🙂 Ja też swoje upiekłam. I upiekłam też beignets, żeby wtrącić coś francuskiego.  Z tego samego ciasta co pączki. Ale pomysł na te maleństwa pokryte cytrynowym lukrem, karmelizowanymi orzeszkami pecan i syropem klonowym wykorzystałm z książki "Chleb Tartine".... Czytaj dalej →

Pączki

Moja mama jest jedyną znaną mi osobą, która co roku w tłusty czwartek smaży domowe pączki. Kiedyś wstawała o 2 w nocy, żeby je zrobić na czas, a potem ubierała szpilki i maszerowała do biura na 7.30 z pełnym pudłem słodkości dla znajomych z pracy. Nie można było usmażyc ich dzień wcześniej. "Przecież to nie... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑