Archiwum kategorii: Przekąski

Omlet biszkoptowy na słodko

 

IMG_0601

Śniadania jadam duże i słodkie. Jeszcze nie spotkałam przyjaciela do słodkich śniadań, wszyscy wolą NieNaSłodko…

Takie omlety nauczyłam sie robić będąc dzieckiem. Smażył je mój kuzyn. Nigdy się nie podzielił, ale pokazał jak. Smażyliśmy ogromne omlety z wiejskich jajek, a potem tylko dodawaliśmy świeżą śmietankę i ciepłe od słońca owoce z ogródka.

Omlety najlepiej smakują latem, w ogrodzie, kiedy sobotni poranek zapowiada słoneczny dzień 🙂

IMG_0610

porcja na jeden omlet

2 średnie jajka zerówki

1 łyżeczka drobnego cukru

proszku do pieczenia

3 płaskie łyżki mąki (np polską tortową lub inną do wypieków)

szczypta soli

wanilia

do smażenia: 2 łyżki oliwy lub kawałeczek masła

dodatkowo: owoce sezonowe, jogurt, syrop klonowy lub płynny miód

Białka oddzielić od żółtek. Białka z solą ubić mikserem na pianę, dodać cukier, ubijać do uzyskania sztywnej piany. Dodać żółtka i wanilię, ubijać jeszcze chwilę, wymieszać z mąką i proszkiem, delikatnie połączyć składniki.

Na patelni rozgrzać oliwę lub masło. Wyłożyć ciasto i smażyć na małym ogniu z obu stron do lekkiego, brązowego koloru. Wyłożyć na talerz, udekorować owocami, jogurtem, przypruszyć cukrem pudrem. Dodać syrop klonowy lub miód.

IMG_0605

 

Jaglanka kokosowa z owocami

IMG_7446

Kaszki jadam regularnie, jak dzieciak z podstawówki. Mleko używam kokosowe lub migdałowe i nie boję się, że nie urosnę. Gorąca jaglanka, zmiksowana na bydyń z mlekiem kokosowym i bananem, podana z owocami jest rozkoszą w prostej postaci. Czy może byc lepiej? No jak jest jeszcze sobota i słońce i takie śniadanie i świadomość tygodnia na północy Szkocji, gdzie już nawet wiatr gada w gaelic…to może 🙂

Składniki na dwie-trzy porcje:

10 łyżek kaszy jaglanej (kupuję ekologiczną, nie jest gorzka)

2 szklanki wody

2 szklanki mleka kokosowego (użyłam z kartonu)

2 łyżeczki cukru

2 łyżeczki miodu

1 łyżeczki soli morskiej

1 duży banan

odrobina wanilii (cukier waniliowy lub pasta waniliowa)

owoce sezonowe lub inne np. mrożone

IMG_7448

Kaszę zalać wodą i zagotować. Gotować na małym ogniu, pod lekko uchyloną pokrywką, aż woda wyparuje a kasza będzie miękka. Mleko kokosowe podgrzać i wlać do kaszy, dodać wanilię. Zmiksować blenderem przez kilka minut, aż powstanie gładka masa. Doprawić cukrem, solą i miodem, dodać więcej cukru lub miodu wedle uznania. Nie pomijać soli. Gotować jeszcze 5 minut do ulubionej konstystencji, dodać obranego banana i zmiksować jeszcze raz przez minutę. Jaglanka powinna mieć konsystencję budyniu.

Samą kaszę można ugotować dzień wcześniej, rano dodać mleko kokosowe i dalej według przepisu.

Przepis na inną kaszkę zwaną puddingiem ryżowym tutaj , z białą czekoladą i truskawkami 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mleko migdałowe

img_8793

Pij mleko roślinne, będziesz wielki! 🙂

Mleko roślinne jest super łatwe do zrobienia. Robię je w małych porcjach 2-3 razy w tygodniu. Mleko z tego przepisu jest „treściwe”, nie jest wodniste i łatwo je ubić na pianę do kawy.

img_8802100 g migdałów bez skórki, zalać na noc wodą tak, żeby wszystkie były pokryte. Można użyć migdałów ze skórką i obrać  je po namoczeniu. Wyłuskują się łatwo ze skórek. Albo wogóle nie obierać. Użyłam migdałów, które przywiozłam z Sycylii (https://incampagna.pl/pl-pl/product/522/mandorle-di-sicilia-bio-al-naturale-200-g-1)

Rano należy wylać wodę, w której moczyły się migdały, wsypać do kielicha blendera, wlać szklankę czystej przegotowanej wody i miksować około 3 minut. Duże sito lub durszlak postawić nad miską. Zmiksowane migdały przelać na sitko wyłożone gazą. Zostawić do odsączenia na 2-3 godz. Po tym czasie mleko zlać do butelki. Robię „kapsel” z folii aluminiowej i trzymam w lodówce do 2 dni. (Odsączone migdały wykorzystać można do zrobienia marynowanych kulek w oliwie).

Uwielbiam mleko migdałowe! Przepyszne na ciepło z syropem klonowym lub miodem. Zmiksowane z malinami jako poranny koktajl. Używam do kawy, herbaty, gorącej czekolady i do pieczenia zamiast zwykłego mleka.

img_8781

img_9375

Sałatka z kopru włoskiego z pomarańczami

 

img_8919

Sycylia. Styczeń. Mokra, deszczowa zima, leje od kilku tygodniu. Niebo zaciągniete chmurami. Bardzo zimne noce, które czerwone pomarancze uwielbiają, przebarwiając się karmazynowo i rubinowo…

Przyjeżdżam na początku stycznia. Jestem taką szczęściarą, że przez wszystkie następne dni świeci słońce i nie pokazuje się najmniejsza chmura. Wstaję bladym świtem. Mój pokój jest wychłodzony po nocy. Szybko wyskakuję spod ciepłej kołdry, myję się w gorącej wodzie i ubieram szybko, lecz nie dlatego że jest mi zimno, dlatego że na zewnątrz dzieje się tyle pięknych rzeczy, których nie chcę ominąć. Wstaje dzień, świergot ptaków jest tak intesywny, że wydaje mi się, że słyszę go nawet późnym wieczorem jak już wszystko cichnie…Słońce wschodzi powoli, zaczyna sie dzień. Gęsi witają mnie jazgocząc. Są przępiękne, srebrno-szare z pomarańczowymi dziobami, syczą, wyciagając swoje długie szyje. Mówię im dzień dobry i mijam je biegnąc do trzech psów czekających na smakolyki, które mam dla nich w kieszeniach. Witam kociaki i idę w stronę sadów. Jest chłodny, czysty poranek. Słońce wychodzi niemrawo. Powietrze jest cudowne, krystalicznie mroźne i czyste. Pachnie wszystkim co czyste i świeże, pachnie zagara… Wszystko pachnie zagara…moja pościel, ręczniki, nawet kocia sierść i włosy mojej gospodyni. 

Wchodzę do sadu i jestem w raju. Każde drzewo oblepione jest pomarańczowymi kulkami, niektóre z rubinową skórką uśmiechają się soczyście…po nocy są zimne jak lód, pakuję kilka do kieszeni kurtki, a potem schylając się pod drzewami, zaczynam moją codzienną, poranną wędrowkę po sadach pomarańczowych… 🙂

img_8929

To jedna z moich ulubionych świeżych sałatek jakie przyrządzałam i jadłam na Sycylii. Z kopru włoskiego i pomarańczy. Jest kwintesencją sycylijskiego smaku i włoskiego stylu…kilka prostych i świeżych skladników, z dodatkiem najlepszej jakości oliwy, cytryny i ziół…bardzo odświeżająca, świetna z owocowym białym winem i kromką świeżego domowego chleba…

Składniki:

duża bulwa fenkułu/kopru włoskiego

2- 3 czerwone pomarańcze

kilka gałązek szczypiorku lub 1 cebulka szalotka

oliwa z oliwek

pół cytryny

ocet balsamiczny

ulubione zioła

img_8930

Umytą bulwę fenkułu, przekroić wzdłóż na pół, następnie na cienkie plasterki. Pomarańcze obrać ze skóry, pokroić według upodobań lub tak jak na zdjęciu. Szczypiorek lub cebulkę pokroić drobno. Wszystko wymieszać w szklanej misce, wlać 5-6 łyżek oliwy , wycisnąć sok z cytryny, dodać łyżkę octu balsamicznego i zioła. Doprawić według uznania. Do sałatki można również dodać pomidory, drobne liście szpinaku lub sałaty. Zamiast pomarańczy można użyć świeżych lub suszonych pomidorów Ciappa np. takich (suszone pomidory wymagałyby 2 minutowego podgotowania we wrzątku, potem można je już tylko pokroić i dodać do sałatki).

img_8944

Bulwy kopru włoskiego można długo trzymać w lodówce. Jeden fenkuł zapewnia dzienną dawkę witaminy C, która wspomaga układ odpornościowy i neutralizuje wolne rodniki. Oprócz witaminy C, w 50% pokrywa dzienne zapotrzebowanie naszego organizmu na potas i witaminę B1, błonnik w 33% i kwas foliowy w 23% :).

img_1279

Kanapka z gofrów z masłem orzechowym i truskawkami

img_9701

Taką kanapkę pochłoneliśmy tydzień temu na Street Food Market w moim pięknym Edynburgu. A żeby było po naszemu to na Ryneczku z Jedzeniem Ulicznym, taką kanapkę zjedliśmy. Jedna kanapka i trzy paszcze. Na deser wzieliśmy, po falafelach, frytkach z sosem oliwno- ziołowym i kilku szklaneczkach białego wina.

Zdjęcia, które zrobiłam na Street Food Market mozna zobaczyć tutaj.

Już w domu, powstały gofry wegańskie. Są dużo bardziej chrupiące niż zwykle gofry i dłużej utrzymują chrupkość. Leciutkie, miękkie w środku, świetne na kanapki. Dodałam cukru w perełkach do ciasta, tuż przed pieczeniem. Cukier się karmelizuje i nadaje dodatkowego smaczku.

Czytaj dalej Kanapka z gofrów z masłem orzechowym i truskawkami

Bakłażan w orzechach z sosem czosnkowym tahini i granatem

img_9566

Składniki na dwie porcje

2 małe bakłażany, 2 łyżki siemienia lnianego zalanego 6 łyżkami gorącej wody (15 min przed smażeniem), drobna sól, kilka łyżek oleju do smażenia, wydrążone ziarenka z jednego owocu granatu, ćwiartka cytryny , zielona pietruszka

Czytaj dalej Bakłażan w orzechach z sosem czosnkowym tahini i granatem

Mini bułeczki zapiekane z serem camembert

img_9431

Moja przyjaciółka kupuje mi ostatnio kulinarne magazyny, a potem pyta czy mogę jej coś ugotować? A potem jeszcze pyta kiedy mogłabym zrobić zdjęcia? Ona- z pełną paszczą tych wszystkich dobrych rzeczy. Zdjęcia oczywiście, zgodnie z jej oczekiwaniami, powinnam umieścić na mojej stronie. Zawsze odmawiam, chociaż chyba to nastąpi, bo nalega i robi się upierdliwa 😉

O oto przepis z listopadowego magazynu Good Food, który został mi „wypożyczony”,  w celu zmaterializowania zawartych w nim przepisów. Efekt końcowy robi wrażenie, na gościach szczególnie. Gorące bułeczki i płynny ser podałam z domowej roboty konfiturą z Sycylijskich gorzkich pomarańczy, prażonymi pistacjami i tymiankiem. Do popijania z czerwonym winem. Odkorkować odpowiednio wcześnie. Przelać do karafki i podawać w temperaturze około 14st C.

Czytaj dalej Mini bułeczki zapiekane z serem camembert

Kulki z serka jogurtowego Labneh w oliwie

IMG_7375

scroll down for english version

Domowy chleb na zakwasie,  pomidory i twarożek jogurtowy, ratowały mnie przed rutyną kulinarną i nudą, kiedy to ostatnio musiałam być na diecie. Przypomniał mi się labneh, jak mama moja kochana, serwowała mi na śniadanie domowej produkcji twarożek, ze świeżymi ziołami z ogródka. I mówiła: „dziecko taki domowy jugurcik uleczy wszystko”. No domowy był. Z żywymi bakteriami. Jak dojdę do wprawy to się pochwalę jak go zrobić.

A na razie twarożek z odsączonego jogurtu, w formie kulek, w oliwie.

A o labneh kiedyś pisałam tutaj.

Czytaj dalej Kulki z serka jogurtowego Labneh w oliwie

Pieczony ser feta w sezamie z pomidorami

IMG_7002

Szkocja jest pięknym krajem, a kiedy świeci słońce jest podwójnie pięknie. W jeden z najcieplejszych i najbardziej słonecznych dni mam gości w ogrodzie. Piekę ser feta w sezamie, dodaję pomidorki koktajlowe, świeżą bazylię i tymianek, polewam oliwą po upieczeniu, podaję z sałatką z żołtych i pomarańczowych pomidorów i cebuli. Świeży chleb z chrupiącą skórką, sól i chłodne wino stawiam na stół. To takie małe przypomnienie greckich wakacji 🙂

Czytaj dalej Pieczony ser feta w sezamie z pomidorami