Hiszpańskie Pinchos

  Wszystko wydarzyło się w marcu, kiedy wróciłam z Sycylii i pojechałam na północ Hiszpanii, na zaproszenie mojej ukochanej przyjaciólki. Tym razem odwiedziłam Bilbao, stolicę baskijskiej prowincji Vizcaya, oraz Logroño, stolicę regionu La Rioja i miejsce z najlepszymi pinchosami. Jeśli pinchosy, to tylko na Calle del Laurel, co w prostym tłumaczeniu oznacza Ulica Listka Laurowego, w Logroño.  Pinchosy uratowały wizerunek mojej... Czytaj dalej →

Sycylia – InCampagna – Madonnina

To były moje pierwsze wakacje "w pojedynkę", kiedy przez 10 godzin dziennie zamiast torebki nosiałam aparat, a w kieszeniach mojej kurtki był drugi obiektyw, zapasowe karty pamięci i mnóstwo pomarańczy 🙂 Do zwiedzania miałam ponad 40 hektarów, w tym 20 hektarów sadów pomarańczowych. Byłam na Sycylii. W gminie Carletnini, na farmie Valenziani-Costarelli zwanej Madonnina, gdzie... Czytaj dalej →

Sycylijskie cytrusy

Kiedy cztery lata temu po raz pierwszy trafiłam na stronę InCampagna i zachwyciłam się sycylijskimi pomarańczami, nie pomyślałabym, że za jakiś czas zechcę tam pojechać a potem tam pojadę 🙂 InCamapagna to sycylijska sieć producentów z sektora rolno- spożywczego. Sieć jest projektem ze wspólną wizją i siłą opartą na wzajemnym szacunku i uczciwej konkurencji. Projekt... Czytaj dalej →

Pieczony ser z owocami

W poprzednim wpisie o fotografii wspomniałam jak bardzo inspiruje mnie moje piękne miasto Edinburgh.  Co roku odbywa sie tutaj Edinburgh Festival (obecnie chyba największy na świecie) festiwal kulturalny, podzielony na kilka odrębnych festiwali tematycznych jak Food Festival, który odwiedzam obowiązkowo co roku 🙂 Trwa on od piątku do niedzieli w pierwszych tygodnia sierpnia i odbywa się pod... Czytaj dalej →

Fotografia Kulinarna

Biorę udział w konkursie organizowanym przez Kingę z "Green Morning" z okazji pierwszych urodzin bloga, gdzie jest możliwość wygrania warsztatów fotografii kulinarnej. http://www.greenmorning.pl/konkurs-2/ A tu więcej szczegółów o kursach fotografii u Kingi: http://www.greenmorning.pl/kursy/ Zaczynając pisać nie byłam pewna czy zgłoszę się do konkursu 🙂 Po drodze okazało się, że dostałam świetną okazję do podsumowania swoich... Czytaj dalej →

Szkockie Hajlandy, rowery i owsianka

Tym razem nie było zwiedzania i wielkich kulinarnych odkryć... było energetyczne śniadanie przed wyprawą rowerową, a po powrocie był grill, kiełbaski, chleb, piwo i święty spokój 🙂 Byłam jedyną osobą, która wysiadła na maleńkiej stacji w Newtonmore, dzień przed najdłuższym dniem w roku...wciąż było jasno, chociaż było już przed 23.00. Słychać było tylko pobekujące owce... Czytaj dalej →

Lyon, różowe pralinki, czekolada i ser St Marcellin

Czekolada Bernachon, różowe pralinki, Praluline, bugnes, ser Saint Marcellin, to kilka z wielu najbardziej znanych Lyońskich atrakcji kulinarnych... Żeby zobaczyć Francję trzeba odwiedzic Paryż, żeby "zjeść" Francję trzeba pojechać do Lyonu. Lyońskie jadłodajnie- Bauchon w czasie obiadowym pełne są klienteli. Obsługa jest szybka i sprawna. Zamawiamy, zjadamy, popijamy winem, kończymy deserem i już nas nie... Czytaj dalej →

Spa i herbatka ze świeżej mięty z cytryną

Ach to było coś niesamowitego! Odwiedziłam niedawno jeden z Edyburskich Spa... ponieważ to, czego tam doświadczyłam wpisuje się doskonale w konwencję mojego bloga, postanowiłam o tym napisać 🙂 Było to doświadczenie wielozmysłowe...na wzrok, słuch, smak, węch... Spotkanie rozpoczęło sie od kuchni, ze szklanką aromatycznej chłodnej wody do picia. Spotkanie w takiej atmosferze uważam za strzał... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑