Moje Greckie wakacje

Wyspa Kos. Mała, grecka i przyjemna. Wystarczą 2 dni, żeby ja zwiedzic bez pośpiechu. Z portu Kardamena codziennie wypływają łodzie do Turcji i na inne greckie wyspy. Podróż trwa godzinę. Płyniemy na Nisiros. Jeden policjant, ksiądz, kościół i listonosz, który przybywa co dwa tygodnie. Nie ma reklam, koszy na śmieci, przestępstw, szpitala i przetworzonego jedzenia.... Continue Reading →

Moje szkockie wakacje

Na te wakacje zdecydowalam się w ostatniej chwili. Kiedy wysiadłam z samochodu i zobaczyłam nasz dom przy białej plaży z turkusową wodą, biegałam i podskakiwałam w kółko jak mały psiak. Szkockie plaże powinny się znaleźć na liście najpiękniejszych na świecie. Tylko plażować trzeba w kurtce...czasem 🙂 Codziennie rano cieszyłam oczy widokiem morza z kawą i... Continue Reading →

Sałatka z kopru włoskiego z pomarańczami

  Sycylia. Styczeń. Mokra, deszczowa zima, leje od kilku tygodniu. Niebo zaciągniete chmurami. Bardzo zimne noce, które czerwone pomarancze uwielbiają, przebarwiając się karmazynowo i rubinowo... Przyjeżdżam na początku stycznia. Jestem taką szczęściarą, że przez wszystkie następne dni świeci słońce i nie pokazuje się najmniejsza chmura. Wstaję bladym świtem. Mój pokój jest wychłodzony po nocy. Szybko... Continue Reading →

Ciasteczka migdałowo cytrynowe z lawendą

Ciasteczka z dużą ilościa cytryny i skórki cytrynowej z przepisu na ricciarelli. Z dodatkiem sycyliskiej cytryny od InCampagna, własnoręcznie zrywanej z drzewa dokładnie tydzień temu...I teraz napiszę, że sycylijskie cytryny są najlepsze i najbardziej aromatyczne. Bo to najprawdziwsza prawda 🙂 Sycylijskie cytrusy znane są od około 18 wieku. Kiedy pojawiły się w europejskiej kuchni, wszyscy... Continue Reading →

Rogaliki kakaowe

Otóż historia rogalików jest taka...Pięć lat temu wynalazłam sobie przepis na pyszne rogaliki kakaowe, w przekroju jak ciasto marmurkowe... Upiekłam i zajadałam się nimi podczas porannego makijażu w łazience. Miałam kawę i rogalika na 50 letnim porcelanowym talerzyku, z mojej małej kolekcji. Było piękne światło. Pstryknęłam kilka zdjęć. I chociaż byłam bardzo początkującym fotografem, zdjęcia... Continue Reading →

Zimowa zupa z dyni

Miałam dynię i ziemniaki w spiżarni, małą puszkę mleka kokosowego, czosnek, cebulę, która wisi zapleciona w warkocz nad kuchenką.To była moja jedyna opcja na lunch. Lodówka świeciła pustkami po mojej tygodniowej nieobecności w domu. A mi się chciało zupy, najchętniej krupnik, który mi pachnie do dziś, gotowany rano przez moją mamę, w dniu mojego powrotu... Continue Reading →

Cyrenians

About Cyrenians "Perceptions", Mark Greenaway’s first book brought me to Cyrenians when I opened my pre ordered copy of the book. Together with the arrival of the book I received a lunch invitation to celebrate Mark’s first book release. At the lunch, I met Ian Grimwade, Cyrenians’ Head of Business Development who arranged a visit with Rob... Continue Reading →

Hiszpańskie Pinchos

  Wszystko wydarzyło się w marcu, kiedy wróciłam z Sycylii i pojechałam na północ Hiszpanii, na zaproszenie mojej ukochanej przyjaciólki. Tym razem odwiedziłam Bilbao, stolicę baskijskiej prowincji Vizcaya, oraz Logroño, stolicę regionu La Rioja i miejsce z najlepszymi pinchosami. Jeśli pinchosy, to tylko na Calle del Laurel, co w prostym tłumaczeniu oznacza Ulica Listka Laurowego, w Logroño.  Pinchosy uratowały wizerunek mojej... Continue Reading →

Sycylia – InCampagna – Madonnina

To były moje pierwsze wakacje "w pojedynkę", kiedy przez 10 godzin dziennie zamiast torebki nosiałam aparat, a w kieszeniach mojej kurtki był drugi obiektyw, zapasowe karty pamięci i mnóstwo pomarańczy 🙂 Do zwiedzania miałam ponad 40 hektarów, w tym 20 hektarów sadów pomarańczowych. Byłam na Sycylii. W gminie Carletnini, na farmie Valenziani-Costarelli zwanej Madonnina, gdzie... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑