Archiwum kategorii: Wydarzenia

Moje szkockie wakacje

IMG_9581

Na te wakacje zdecydowalam się w ostatniej chwili. Kiedy wysiadłam z samochodu i zobaczyłam nasz dom przy białej plaży z turkusową wodą, biegałam i podskakiwałam w kółko jak mały psiak. Szkockie plaże powinny się znaleźć na liście najpiękniejszych na świecie. Tylko plażować trzeba w kurtce…czasem 🙂

IMG_9885

Codziennie rano cieszyłam oczy widokiem morza z kawą i owsianką na kolanach. Wieczorem wciąż wpatrywałam sie w morze, obserwując takie małe popiskujące drobiny na szybkich nożkach, które uwijały sie na mokrym piasku z prędkością szklanych kulek rozsypanych na podłodze. Czasem podpływała foka lub delfiny. Naprawdę! Pomiędzy rankiem i wieczorem rowerowaliśmy lub odwiedzaliśmy pobliskie miasteczka i okolice. Atrakcją miejsca na końcu świata było morze, góry i spektakularne widoki. Owce i ich świeżo wydane na świat, ledwo stojące na maleńkich kopytkach, jagniątka. Jedna mama i jedno dziecko wtulone łebkiem w brzuch matki. Normalność. Jak natura chciała. Kaczki i kury wylegujące się w słońcu, od których jajka można było kupić przy wiejskiej drodze, a pieniądze zostawić w zamykanym pudełku po kremie.

IMG_9625

IMG_9695

Proste, spokojne życie na końcu świata, bardzo zbliża do natury. Idealne miejsce na ucieczkę od wszystkiego.

W wiosce był jeden sklep, bar z kawą i ciastem, dwa miejsca gdzie można było zjeść najświeższe owoce morza. Jeden dytrybutor z benzyną. Kilka tubylców. Zero shopingu, bibelotów, chińszczyzny i uk top40….tylko szum morza, słońce, pobekujące owce, zapach wieczornego grilla i książki o ptakach 🙂

Któregoś dnia, podczas wędrówek fotograficznych, poznaję cudowną staruszkę o imieniu Dorin. Drugiego dnia już jesteśmy najlepszymi koleżankami i spędzamy popołudnie przy herbatce ze świeżo upieczonymi domowymi, szkockimi ciasteczkami. Poznaję jej psy i historię domu, która sięga roku 1847. Zjadam dwa „shortbredy” i wypijam herbatę z mlekiem. Przepis, który używają w wiosce od lat dostaję na wynos 🙂

Najlepszy przepis na prawdziwe szkockie cisteczka do herbaty i whisky, znaleźć bedzie można w następnym wpisie.

IMG_9935

Sałatka z kopru włoskiego z pomarańczami

 

img_8919

Sycylia. Styczeń. Mokra, deszczowa zima, leje od kilku tygodniu. Niebo zaciągniete chmurami. Bardzo zimne noce, które czerwone pomarancze uwielbiają, przebarwiając się karmazynowo i rubinowo…

Przyjeżdżam na początku stycznia. Jestem taką szczęściarą, że przez wszystkie następne dni świeci słońce i nie pokazuje się najmniejsza chmura. Wstaję bladym świtem. Mój pokój jest wychłodzony po nocy. Szybko wyskakuję spod ciepłej kołdry, myję się w gorącej wodzie i ubieram szybko, lecz nie dlatego że jest mi zimno, dlatego że na zewnątrz dzieje się tyle pięknych rzeczy, których nie chcę ominąć. Wstaje dzień, świergot ptaków jest tak intesywny, że wydaje mi się, że słyszę go nawet późnym wieczorem jak już wszystko cichnie…Słońce wschodzi powoli, zaczyna sie dzień. Gęsi witają mnie jazgocząc. Są przępiękne, srebrno-szare z pomarańczowymi dziobami, syczą, wyciagając swoje długie szyje. Mówię im dzień dobry i mijam je biegnąc do trzech psów czekających na smakolyki, które mam dla nich w kieszeniach. Witam kociaki i idę w stronę sadów. Jest chłodny, czysty poranek. Słońce wychodzi niemrawo. Powietrze jest cudowne, krystalicznie mroźne i czyste. Pachnie wszystkim co czyste i świeże, pachnie zagara… Wszystko pachnie zagara…moja pościel, ręczniki, nawet kocia sierść i włosy mojej gospodyni. 

Wchodzę do sadu i jestem w raju. Każde drzewo oblepione jest pomarańczowymi kulkami, niektóre z rubinową skórką uśmiechają się soczyście…po nocy są zimne jak lód, pakuję kilka do kieszeni kurtki, a potem schylając się pod drzewami, zaczynam moją codzienną, poranną wędrowkę po sadach pomarańczowych… 🙂

img_8929

To jedna z moich ulubionych świeżych sałatek jakie przyrządzałam i jadłam na Sycylii. Z kopru włoskiego i pomarańczy. Jest kwintesencją sycylijskiego smaku i włoskiego stylu…kilka prostych i świeżych skladników, z dodatkiem najlepszej jakości oliwy, cytryny i ziół…bardzo odświeżająca, świetna z owocowym białym winem i kromką świeżego domowego chleba…

Składniki:

duża bulwa fenkułu/kopru włoskiego

2- 3 czerwone pomarańcze

kilka gałązek szczypiorku lub 1 cebulka szalotka

oliwa z oliwek

pół cytryny

ocet balsamiczny

ulubione zioła

img_8930

Umytą bulwę fenkułu, przekroić wzdłóż na pół, następnie na cienkie plasterki. Pomarańcze obrać ze skóry, pokroić według upodobań lub tak jak na zdjęciu. Szczypiorek lub cebulkę pokroić drobno. Wszystko wymieszać w szklanej misce, wlać 5-6 łyżek oliwy , wycisnąć sok z cytryny, dodać łyżkę octu balsamicznego i zioła. Doprawić według uznania. Do sałatki można również dodać pomidory, drobne liście szpinaku lub sałaty. Zamiast pomarańczy można użyć świeżych lub suszonych pomidorów Ciappa np. takich (suszone pomidory wymagałyby 2 minutowego podgotowania we wrzątku, potem można je już tylko pokroić i dodać do sałatki).

img_8944

Bulwy kopru włoskiego można długo trzymać w lodówce. Jeden fenkuł zapewnia dzienną dawkę witaminy C, która wspomaga układ odpornościowy i neutralizuje wolne rodniki. Oprócz witaminy C, w 50% pokrywa dzienne zapotrzebowanie naszego organizmu na potas i witaminę B1, błonnik w 33% i kwas foliowy w 23% :).

img_1279

Ciasteczka migdałowo cytrynowe z lawendą

img_8525

Ciasteczka z dużą ilościa cytryny i skórki cytrynowej z przepisu na ricciarelli. Z dodatkiem sycyliskiej cytryny od InCampagna, własnoręcznie zrywanej z drzewa dokładnie tydzień temu…I teraz napiszę, że sycylijskie cytryny są najlepsze i najbardziej aromatyczne. Bo to najprawdziwsza prawda 🙂

Sycylijskie cytrusy znane są od około 18 wieku. Kiedy pojawiły się w europejskiej kuchni, wszyscy kucharze zaprzestali używania dotychczasowych składników jak kwaśne winogrona czy pigwa, a zaczęli używać sycylijskich cytryn. Cytryny były na wagę złota i nawet najmniejszy, najbardziej brzydki owoc był całkowicie zużywany do aromatyzowania potraw i konserwowania. Potem zaczęto je używac również w przemyśle perfumiarskim*. Cytryny leczyły szkorbut, kiedyś dostarczane przez Sycylię do brytyjskiej armii, w celu leczenia i zapobiegania tej choroby u marynarzy.

Jeśli ktoś życzyłby sobie spróbować sycylijskich produktów, zapraszam na stronę InCapmagna. Tam jest wszystko czego duszy, sercu i zimowej głowie potrzeba…dużo pięknych zapachów i słońce w postaci świeżych owoców i warzyw. Cytryny biąrące udział w sesji są absolutnie ekologiczne, prosto z sycylijskich sadów. Lawenda również, zrywana własnoręcznie. Z ogrodów agroturystki Pietre di Gelo 🙂

cytrynki

Ciastka przetestowane na mojej rodzinie, przyjaciołach, znajomych bliższych i dalszych…

Składniki na ciasto (wychodzi około 24 sztuk)

70 g wody z ciecierzycy lub 2 białka z jajek zerówek

210 g mielonych migdałów

210 g cukru pudru

60 gram cukru pudru dodatkowo do obtoczenia ciasteczek

pasta waniliowa lub laska wanilii

sok z pół cytryny

skórka otarta z całej ekologicznej cytryny

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

kilka płatków świeżej lub suszonej lawendy

cytryna-lawenda

Wodę z ciecierzycy ubić na pianę ( jeśli używacie białka ubić je na sztywną pianę i postępować dalej jak w przepisie). Dodać cukier puder, migdały, sok i skórkę z cytryny, ziarenka z laski wanilii, lawendę i proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie połaczyć, przełożyć do zamykanego plastikowego pojemnika i wstawić do lodówki na minimum 4 godziny. Najlepiej chłodzić ciasto do 12 godzin.

Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Dwie blaszki wyłożyć papierem do pieczenia. Rozsypać połowę dodatkowego cukru na desce. Z połowy ciasta uformować wałeczek o średnicy około 2cm (podsypująć cukrem, żeby nie kleił się do deski), a nastepnie pokroić na około 2 cm kawałeczki. Obtaczać je dokładnie w cukrze, formując okrągłe ciasteczka. Układać na blaszcze i piec około 18-20 minut. Uformować resztę ciastek i ułożyć na drugiej blaszce. Masa ciasteczkowa z ciecierzycy jest odrobinę bardziej lejąca niż ta z białek. Należy szybko formować ciastka, układać na blasze i od razu wkładać do nagrzanego piekarnika.

Przepis i zdjęcia biorą udział w konkursie organizowanym przez InCampagna.

img_8566

Rogaliki kakaowe

img_0717

Otóż historia rogalików jest taka…Pięć lat temu wynalazłam sobie przepis na pyszne rogaliki kakaowe, w przekroju jak ciasto marmurkowe…

Upiekłam i zajadałam się nimi podczas porannego makijażu w łazience. Miałam kawę i rogalika na 50 letnim porcelanowym talerzyku, z mojej małej kolekcji. Było piękne światło. Pstryknęłam kilka zdjęć. I chociaż byłam bardzo początkującym fotografem, zdjęcia wyszły zaskakująco zgrabne ;). Kilka lat później zawisły w ramie na ścianie, razem z innymi radosnymi zdjęciami.

Czytaj dalej Rogaliki kakaowe

Zimowa zupa z dyni

img_9959

Miałam dynię i ziemniaki w spiżarni, małą puszkę mleka kokosowego, czosnek, cebulę, która wisi zapleciona w warkocz nad kuchenką.To była moja jedyna opcja na lunch. Lodówka świeciła pustkami po mojej tygodniowej nieobecności w domu. A mi się chciało zupy, najchętniej krupnik, który mi pachnie do dziś, gotowany rano przez moją mamę, w dniu mojego powrotu do szkockiego domu.

Czytaj dalej Zimowa zupa z dyni

Cyrenians

IMG_6910

About Cyrenians

„Perceptions”, Mark Greenaway’s first book brought me to Cyrenians when I opened my pre ordered copy of the book. Together with the arrival of the book I received a lunch invitation to celebrate Mark’s first book release. At the lunch, I met Ian Grimwade, Cyrenians’ Head of Business Development who arranged a visit with Rob Davidson, the Farm’s Enterprise Manager and Jakub Stojek, Senior Personal Advisor at Homeless Prevention Servise. Several days later I visited the farm.

„Cyrenians is an independent Scottish Charity (number SC011052) with an outstanding track record in pioneering creative solutions to the contemporary problems faced by people on the margins of society, such as: homelessness, hunger, poverty, unemployment, recovery from addiction and recidivism” *.

*Recent Press Release

Czytaj dalej Cyrenians

Hiszpańskie Pinchos

 

IMG_5335

Wszystko wydarzyło się w marcu, kiedy wróciłam z Sycylii i pojechałam na północ Hiszpanii, na zaproszenie mojej ukochanej przyjaciólki. Tym razem odwiedziłam Bilbao, stolicę baskijskiej prowincji Vizcaya, oraz Logroño, stolicę regionu La Rioja i miejsce z najlepszymi pinchosami. Jeśli pinchosy, to tylko na Calle del Laurel, co w prostym tłumaczeniu oznacza Ulica Listka Laurowego, w Logroño. 

Czytaj dalej Hiszpańskie Pinchos

Sycylia – InCampagna – Madonnina

krzesełko

To były moje pierwsze wakacje „w pojedynkę”, kiedy przez 10 godzin dziennie zamiast torebki nosiałam aparat, a w kieszeniach mojej kurtki był drugi obiektyw, zapasowe karty pamięci i mnóstwo pomarańczy 🙂 Do zwiedzania miałam ponad 40 hektarów, w tym 20 hektarów sadów pomarańczowych. Byłam na Sycylii. W gminie Carletnini, na farmie Valenziani-Costarelli zwanej Madonnina, gdzie w malowniczym miejscu, u cudownych ludzi, spędziłam jedne z najlepszych wakacji.

madonnina2

 

IMG_2501

 

madonnina

Justyna, mój polski kontakt i członek tej sycylijskiej rodziny. Andrea, syn właścicieli i parter Justyny. Silvia Costarelli, spędziłyśmy razem Dzień Kobiet, pokazała mi Scicli, gdzie pojechałyśmy po zioła i kwiaty. Silvia jest genialną kucharką i przeuroczą osobą, gotowała dla mnie i reszty rodziny. Claudio Valenziani, mąż Silvi pokazał mi drugą farmę zwaną Trigona. Uwielbia opowiadać o swojej pracy i uprawie pomarańczy.

Jeszcze nie wiem czy dlatego, że spędziłam pierwsze samotne wakacje i robiłam wszystko co tylko mi się podobało, czy dlatego, że byłam traktowana jak członek rodziny, czy z tęsknoty za moimi sycylijskimi Kotami, czy dlatego, że miałam cały słoik pistacjowego smarowidła do chleba tylko dla siebie, czy wciąż odurzona jestem zagara…jeszcze nie wiem dlaczego tak Sycylia zapada w pamięć, ale wiem, że chcę wrócić tam w przyszłym roku 🙂

Rodzina Valenziani jest członkiem InCampagna, sycylijskiej sieci producentów z sektora rolno- spożywczego, produkujących i przetwarzających żywność. InCampagna to rolnicy produkujący cytrusy, najlepsze pistacje na świecie, migdały, oliwki i oliwę, karczochy, brzoskwinie i zioła. Sieć jest projektem ze wspólną wizją i siłą opartą na wzajemnym szacunku i uczciwej konkurencji. Projekt ten mocno podkreśla wartości, które sieć wyznaje: uczciwość, szacunek do drugiego człowieka i natury oraz odrzucenie wpływów mafii. I tak na przykład zatrudnianie pracowników na uczciwych warunkach, na stałe jeśli tylko możliwe. Rodzina Valenzianich po każdej cytrusowej spedycji do Polski, wymagającej wielogodzinnej pracy z nadgodzinami, serwuje obiad dla swoich pracowników, czego byłam świadkiem. A nawet miałam przyjemność zasiąść za stołem zbudowanym ze skrzynek.

magazyn

magazyn3

pomarańcze skrzynki

MADONNINA

IMG_3381

Madonnina to jedno z gospodarstw, gdzie znajdują sie pokoje gościnne i dom właścicieli. Położone na terenie pagórkowatym, z 20 hektarami sadów pomarańczowych. Drugie z gospodarstw nazywa się Trigona i położone jest bardziej w głebi lądu, niedaleko miejscowości Lentini. Teren ten, jest bardziej wystawiony na zimowe i wiosenne przymrozki. Gospodarze używają nieco już przestarzałej jak sami mówią, ale skutecznej metody na niskie temperatury. Na terenie sadów ustawione sa wiatraki, które są uruchamiane, kiedy temperatura spada do -2 C. Skrzydło wiatraka „miesza” górne cieplejsze powietrze z tym dolnym zimnym i nie dopuszcza do dalszych spadków temperatury przy gruncie. Temperatura to nie jedyna z przeciwności w życiu rolnika, są jeszcze złodzieje, nie tylko owocowi, ale tacy, którzy ograbiają również wiatraki z paliwa i akumulatorów.

IMG_2628
Madonnina
claudio2
Trigona

pomarańcze5

koper

Madonnina to również 3 koty, 3 psy, 2 kaczki i świnki. Z kaczkami nie pogadałam, chodziły swoimi ścieżkami. Ale za to psy i koty towarzyszyły mi prawie przy każdej wycieczce po najdalszych zakątkach farmy. Psy płoszyły również świnie, wypasające się w sadach. Myślałam, że umiem biegać szybko, ale kiedy zobaczyłam zmierzającą w  moim kierunku mamę świnię, ogromną, z najerzoną sierścią na grzbiecie, moje nogi były ciężkie jak dwa betonowe kloce. Patrzyłam tylko, na które z drzew będę zaraz wskakiwać 🙂

świnka

kaczki3

Moje kochane Kociaki, za którymi będę bardzo bardzo tesknić. Ernesto i Mordechaj. Kochane, ufne, zawsze gotowe do pieszczot. Gdzie były koty kiedy nie było ich w domu? Pozowały mi do  zdjęć 🙂

mordehay2

Ernesto kwiatki5

mordehay.Ernesto

Moja drużyna:

IMG_3445

Poznałam wspaniałych ludzi, zrobiłam ponad tysiąć zdjęć, zwiedziłam Katanię, Scicli i Syrakuzy, jadłam najlepsze cannoli i cyrusy, przywiozłam walizkę pomarańczy i niezapomniane wspomnienia. Sycylia mnie uwiodła, i to bardzo bardzo…

Jeśli ktoś miałby ochotę wybrać się w te strony, zapraszam na stronę InCampagna.

Sycylijskie cytrusy

IMG_2564

Kiedy cztery lata temu po raz pierwszy trafiłam na stronę InCampagna i zachwyciłam się sycylijskimi pomarańczami, nie pomyślałabym, że za jakiś czas zechcę tam pojechać a potem tam pojadę 🙂

InCamapagna to sycylijska sieć producentów z sektora rolno- spożywczego. Sieć jest projektem ze wspólną wizją i siłą opartą na wzajemnym szacunku i uczciwej konkurencji. Projekt ten mocno podkreśla wartości, które sieć wyznaje: uczciwość, szacunek do drugiego człowieka i natury oraz odrzucenie wpływów mafii.

Moje sycylijskie wakacje spędziłam na farmie Madonnina u rodziny Valenziani-Costarelli. Rodzina Valenziani swoją produkcję opiera na owocach cytrusowych, szczególnie tych czerwonych, jak odmiany Tarocco, Moro oraz Sanguinello. Produkują także zwykłe pomarańcze, jak odmiany Naveline, Lanelate i Valencia, gorzką pomarańczę oraz mandarynki i klementynki, grejpfruty i cytryny. Zajmują się także zbieraniem aromatycznych ziół śródziemnomorskich, uprawianych i tych rosnących dziko.

pomarańcze oliwki.jpg

Czerwone sycyliskie pomarańcze są jedyne w swoim rodzaju. Wszystkie pomarańcze zawierają karoten, barwnik, który nadaje kolor na przykład marchewce. Sycylijskie odmiany krwistoczerwonych pomarańczy Moro, Tarocco, oraz Sanguinello wytwarzają barwniki zwane antocyjanami, które nadają dojrzałym owocom charakterystyczną czerwoną barwę. Pigment uaktywnia się pod wpływem dużej różnicy temperatur, pomiędzy nocą a dniem, kiedy owoce dojrzewają w zimie. Uważa się, że to niepowtarzalne zestawienie czynników decyduje o wyjątkowości sycylijskich krwistoczerwonych pomarańczy i czyni Sycylię jedynym i niekwestionowanym producentem tych pomarańczy na świecie.

Pomarańcze zawierają moc witaminy C i antyoksydanty. Badania pokazują, że sok z tych owoców chroni przed rakiem, zwiększa produkcję insuliny, obniża ryzyko chorób serca, poprawia krążenie.

pomarańcze2

 

MORO najbardziej „krwawa” ze wszystkich trzech odmian. Jej kolor przebarwia się od karmazynowej czerwieni po całkowitą czerń. Piękna, o intensywnym wielowymiarowym smaku. Słodka i gorzka, słodka ale z odpowiednio zbalansowaną kwasowością. Perfekcyjna.

IMG_3689

IMG_2555

 

TAROCCO mniej się wybarwia niż poprzedniczka ale wciąż mocno czerwona, cynobrowa. Słodycz Tarocco zbalansowana jest wysoka kwasowością. Smak rozwija sie powoli, subtelnie i urzeka tak mocno, że zwykła pomarańcza wydaje sie tylko przesłodzoną, landrynowatą blondynką.

IMG_3693

IMG_2542

SANGUINELLO jak dla mnie najdelikatniejsza ze wszystkich trzech, słodko malinowa, kolor mocno pomarańczowy z rubinowymi smugami.

IMG_3768

IMG_2552

GORZKA POMARAŃCZA Gorzka jak sama nazwa wskazuje i kwaśna, najlepsza do kandyzowanej skórki i konfitury, z piękną grubą skórką, lekko płaska w kształcie.

IMG_3713

IMG_2453

MANDARYNKI  jedne z wielu odmian, które poznałam na farmie to Ciaculli i Cami. Cami o niezwykle intesywnym zapachu skórki, próbowałam z młodych drzewek „bambini” które produkują tylko kilka owoców, ze względu na swoj młody wiek.

IMG_3703

 

GREJPFRUTY na drzewie wyglądają jak kuliste latarnie, jasne na tle ciemnych liści. Próbowałam żółte, w sałatce z rumem i pistacjami z Bronte. 

przepis tutaj

IMG_3727

IMG_3366

CYTRYNY moim największym faworytem była cytryna piritto. Duża, o charekterystycznej pofałdowanej, grubej skórce, z jadalnym białym albedo. Doskonała do przyprawiania „chwastów” i jako dodatek do wszystkich sałatek.

IMG_3761

IMG_2963

Przepisy z użyciem cytrusów np cytryny piritto można będzie znaleźć w następnym wpisie.

Pieczony ser z owocami

_MG_9993

W poprzednim wpisie o fotografii wspomniałam jak bardzo inspiruje mnie moje piękne miasto Edinburgh.  Co roku odbywa sie tutaj Edinburgh Festival (obecnie chyba największy na świecie) festiwal kulturalny, podzielony na kilka odrębnych festiwali tematycznych jak Food Festival, który odwiedzam obowiązkowo co roku 🙂 Trwa on od piątku do niedzieli w pierwszych tygodnia sierpnia i odbywa się pod gołym niebem (tak przy okazji…w naszym  ukochanym kraju rodzinnym festiwale zwały sie festynami i byla żołnierska grochówka z kotła i kiełbaska na papierowej tacce z musztardą i czerwona oranżada…ktoś pamięta? 🙂 )

Czytaj dalej Pieczony ser z owocami