Lato tuż tuż i sezon szparagowy prawie sie kończy... Mieliśmy makaron ze szparagami i risotto, szparagi tylko z masłem...te młodziutkie delikatne szparagi nawet nie wymagają długiego gotowania. Wystarczy je wrzucić do wrzątku i są gotowe po 4-5 minutach. Można dodać ciepłe roztopione masło lub oliwę, trochę ulubionych ziół i zajadać z kawałkiem bagietki. Moje dziecko... Czytaj dalej →
Churros con chocolate- śniadanie w Hiszpanii
Był ciemny i szary szkocki, listopadowy dzień...ja i dwie moje przyjaciółki Hiszpanki smażyłyśmy churros w mojej kuchni. To znaczy ja smażyłam...Dostałam od dziewczyn ogromny kawał bloku czekoladowego przywiezionego prostu z Hiszpanii. Część tej czekolady rozpuściłyśmy w ciepłym mleku i zajadałyśmy z churrosami, dokładnie tak jak robią to Hiszpanie kiedy zasiadają do śniadania.... ...i wtedy powstał... Czytaj dalej →
Brioszki z różaną praliną
Przy wszystkich wypiekanych domowych słodkościach i tak największą miłością darzę ciasta drożdżowe. Więc kiedy w Lyonie tak bardzo zachwyciłam się brioszką Praluline, postanowiłam upiec taką w domu. Nie chciałam jej kopiować. Praluline jest wypiekana u Pralusa od 50 lat, wiec jak mogłabym....jednak przy próbie stworzenia różanej praliny, unoszący się zapach zadecydował, że jest. Brioszka z... Czytaj dalej →
Koktajl jagodowy
Były zielone i żółe koktajle, pora na inne kolory bo maj rozkwita na całego. Teraz jest czas na bez...Maj to przepiękny wiosenny miesiąc z fioletowym bzem w różnych odcieniach. A zapach jest szalony 🙂 Kolejny kotajl na wiosnę. Zamiast śniadania lub dodatkowo do. Zużywam zamrożone owoce z jesieni lub mrożone kupuję. Mrożone w sezonie, lokalne... Czytaj dalej →
Żółto- zielono, koktajle na wiosnę
Jest wiosna. Jest pięknie. Jest zielono i żółto. Na wiosnę budzę się z zimowego letargu, który mnie ogarnia na jesień....jeżdżę na rowerze, maluję paznokcie, robie sobie regularnie maseczki i pillingi, żeby odżywić skórę. Z tęsknoty za owocami i świeżymi warzywami robię soki i koktajle. Z owoców i warzyw zakupionych jak i tych, które jeszcze pozostały... Czytaj dalej →
Lyon, różowe pralinki, czekolada i ser St Marcellin
Czekolada Bernachon, różowe pralinki, Praluline, bugnes, ser Saint Marcellin, to kilka z wielu najbardziej znanych Lyońskich atrakcji kulinarnych... Żeby zobaczyć Francję trzeba odwiedzic Paryż, żeby "zjeść" Francję trzeba pojechać do Lyonu. Lyońskie jadłodajnie- Bauchon w czasie obiadowym pełne są klienteli. Obsługa jest szybka i sprawna. Zamawiamy, zjadamy, popijamy winem, kończymy deserem i już nas nie... Czytaj dalej →
Czekoladowa tarta z praliną z orzechów
W moim kalendarzu na dzień 12 kwietnia mam wpisane Dzień czekolady. Zrobiłam to już dość dawno, nawet nie pamiętam skąd wiem, że to ten właśnie dzień.... Światowy dzień Czekolady, według internetowych źródeł , to 7 lipca...a także 28 wrzesień...nieważne...dwa dodatkowe dni, żeby świętować 😉 Zwariowałam ostatnio na punkcie praliny. Ale nie chodzi mi o... Czytaj dalej →
Sałatka z jarmużem i ciepłymi grzankami
Kiedy wróciłam z Francji chciałam napisać: tylko 21 dni do wiosny...a potem już wiosna była 🙂 Marzec mijał tak szybko i intensywnie, że bałam się aby jej nie przegapić... W Edinburghu parki, ogrody i zarośla wszelakie pokryte są narcyzami. Kwitną co roku i panoszą sie dosłownie wszędzie. Czekamy tylko na słońce, bo wciąż jest zimno,... Czytaj dalej →
Beignets
Wróciłam wczoraj z Francji. A dziś jest tłusty czwartek i od rana wcinam pączki. Pączki są wszędzie 🙂 Ja też swoje upiekłam. I upiekłam też beignets, żeby wtrącić coś francuskiego. Z tego samego ciasta co pączki. Ale pomysł na te maleństwa pokryte cytrynowym lukrem, karmelizowanymi orzeszkami pecan i syropem klonowym wykorzystałm z książki "Chleb Tartine".... Czytaj dalej →
Pączki
Moja mama jest jedyną znaną mi osobą, która co roku w tłusty czwartek smaży domowe pączki. Kiedyś wstawała o 2 w nocy, żeby je zrobić na czas, a potem ubierała szpilki i maszerowała do biura na 7.30 z pełnym pudłem słodkości dla znajomych z pracy. Nie można było usmażyc ich dzień wcześniej. "Przecież to nie... Czytaj dalej →







