Orzeszki

To są Orzeszki 🙂 upieczone z kruchego ciasta i nadziewane kremem czekoladowym, karmelowym lub orzechowym. Ale od początku... Orzeszki, Kulki Owsiane i Rurki z Kremem to kultowe słodycze mojego dzieciństwa. O Kulkach, o których szeptały moje kuzynki i o Rurkach, które moja mama wypiekała na rodzinne święta też kiedyś napiszę, ale tym razem będzie o... Czytaj dalej →

Świąteczne Ricciarelli

Ricciarelli piekę od kiedy pierwszy raz odwiedziłam Toskanię parę lat temu. To ciasteczka świateczne wypiekane na Boże Narodzenie, jednak ze względu na ich popularność są dostępne w sprzedaży cały rok. Składniki ciastek to mielone migdały, białka jajek i dodatki jak wanilia, cytryna lub miód. Zwykle robię je z białek, ale tym razem chcąc zrobić przyjemność... Czytaj dalej →

Cranachan- deser ze Szkocji

Tradycyjnie ten szkocki deser robiony był z sera "crowdie"..."miękki, grudkowaty, czasem lekko kwaśny" jak podają opisy. Nigdy nie próbowałam, nie widziałam w sklepach ale jestem przekonana po opisach, ze serek ten to taki polski twaróg. Dodawano też wrzosowy miód, a ziarna owsa były prażone, by potem nasiąkać w whisky przez całą noc. Tak było kiedyś.... Czytaj dalej →

Mus truskawkowy- klasyk z dzieciństwa

Mus truskawkowy jest deserem mojego dzieciństwa! A było to w czasach kiedy nie wszyscy mieli miksery, a śmietanę do deserów mama ubijała trzepaczką. Nie było dostępu do prawdziwej wanilii, nie bylo wody różanej, prawdziwej czekolady, nikt nie wiedział co to jest mascarpone czy "marszmalows". A moja mama w każdą niedzielę wyczarowywała kolorowe desery, serwując je... Czytaj dalej →

Czekoladowa tarta z praliną z orzechów

  W moim kalendarzu na dzień 12 kwietnia mam wpisane Dzień czekolady. Zrobiłam to już dość dawno, nawet nie pamiętam skąd wiem, że to ten właśnie dzień.... Światowy dzień Czekolady, według internetowych źródeł , to 7 lipca...a także 28 wrzesień...nieważne...dwa dodatkowe dni, żeby świętować 😉 Zwariowałam ostatnio na punkcie praliny. Ale nie chodzi mi o... Czytaj dalej →

Beignets

Wróciłam wczoraj z Francji. A dziś jest tłusty czwartek i od rana wcinam pączki. Pączki są wszędzie 🙂 Ja też swoje upiekłam. I upiekłam też beignets, żeby wtrącić coś francuskiego.  Z tego samego ciasta co pączki. Ale pomysł na te maleństwa pokryte cytrynowym lukrem, karmelizowanymi orzeszkami pecan i syropem klonowym wykorzystałm z książki "Chleb Tartine".... Czytaj dalej →

Pączki

Moja mama jest jedyną znaną mi osobą, która co roku w tłusty czwartek smaży domowe pączki. Kiedyś wstawała o 2 w nocy, żeby je zrobić na czas, a potem ubierała szpilki i maszerowała do biura na 7.30 z pełnym pudłem słodkości dla znajomych z pracy. Nie można było usmażyc ich dzień wcześniej. "Przecież to nie... Czytaj dalej →

Lody sezamowe

Ja wiem jest luty, mróz i komu w głowie lody... ale to było tak: Obiecałam moim znajomym sushi na następne spotkanie. - I lody sezamowe na deser ? - Ok i lody sezamowe na deser. Obiecałam, chociaż nigdy ich nie robiłam. Sobotni wieczór, zrobiłam obiecane sushi i lody sezamowe. A potem pytanie czy jest już... Czytaj dalej →

Torta Barozzi

Witam w 2014 Nowym Roku ! A to moje życzenia z notesika, do którego starym sposobem robię notatki ręcznie... dla pamięci chwili 🙂 COKOLWIEK MOŻESZ ZROBIĆ LUB MARZYSZ O TYM ŻE MOŻESZ, ZACZNIJ TO ROBIĆ. ŚMIAŁOŚĆ ZAWIERA W SOBIE GENIUSZ, MAGIĘ I SIŁĘ. PODRÓŻUJ, ŚNIJ, ODKRYWAJ! /J. W Goethe/ i /Mark Twain/ I pierwszy post.... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑