Lody sezamowe

Ja wiem jest luty, mróz i komu w głowie lody... ale to było tak: Obiecałam moim znajomym sushi na następne spotkanie. - I lody sezamowe na deser ? - Ok i lody sezamowe na deser. Obiecałam, chociaż nigdy ich nie robiłam. Sobotni wieczór, zrobiłam obiecane sushi i lody sezamowe. A potem pytanie czy jest już... Czytaj dalej →

Chleb wiejski Tartine

Wypiek chleba jest moim misterium 🙂 Zaczynając od przesiewania mąki i robienia zaczynu jest cotygodniowym obrzędem i magią. Chad Robertson w swojej książce mówi o tym jak "chleb śpiewa". Dobrze wypieczona skórka chleba wydaje "trzaski", "pękające" dźwieki kiedy po wyciągnieciu z pieca chleb stygnie. Chad pięknie to nazwał "piosenka chleba". Wychowałam sie na ogromnej czci... Czytaj dalej →

Pomarańcze i konfitura 2014

To moja ulubiona kofitura, a kto próbował i dostał słoiczek, to wie jak to jest wyjadać ją palcem prosto ze słoika w środku nocy. Albo zjadać z ciasteczkiem lub rogalikiem na śniadanie. W tamtym roku zrobiłam jej zdecydowanie za mało!! W tym roku będzie duuużo więcej.... Polecam bardzo bardzo. Z przepisu który znajdziecie tutaj. Odpowiadam... Czytaj dalej →

Naleśniki jak crepes suzette

Robiłam ostatnio moją ulubioną konfiturę pomarańczową (tu przepis) i smażyłam naleśniki. Przypomiał mi się deser, którego przygotowywanie obserwowałam w w jednej z restauracji w Sienie w Toskanii . I chociaż ja wtedy zamówiłam inny deser, zastygłam z łyżką w ręku i patrzyłam... Były to małe naleśniki smażone przy gościach  a potem podgrzane dodatkowo na patelni... Czytaj dalej →

Torta Barozzi

Witam w 2014 Nowym Roku ! A to moje życzenia z notesika, do którego starym sposobem robię notatki ręcznie... dla pamięci chwili 🙂 COKOLWIEK MOŻESZ ZROBIĆ LUB MARZYSZ O TYM ŻE MOŻESZ, ZACZNIJ TO ROBIĆ. ŚMIAŁOŚĆ ZAWIERA W SOBIE GENIUSZ, MAGIĘ I SIŁĘ. PODRÓŻUJ, ŚNIJ, ODKRYWAJ! /J. W Goethe/ i /Mark Twain/ I pierwszy post.... Czytaj dalej →

Sałatka zimowa z selera

Ta sałatka przypomina mi sezony narciarskie, bo wtedy pierwszy raz ją spróbowałam. Był sezon na mandarynki i pomarańcze i pojawił się marynowany seler w słoiku. Ktoś mnie poczęstował, a że bardzo lubię takie połaczenia z owocami, sałatka na jakiś czas stała się hitem w moim domu. Lubię zimowe sałatki. Trzeba się nieźle nakombinować z braku... Czytaj dalej →

Czekolada a’la Ludwik XV

Pogoda dzisiejsza- grudniowa nie zachęca do wyjścia na zewnątrz, a wręcz odstrasza! Wiatr wyje w kominku i leje cały dzień. Siędzę sobie w domu i "poszczę" po świetach z czekoladą i resztkami nalewek 😉 W ostatnim czekoladowym poście wspomniałam o czekoladzie do picia, której przepis znalazłam na stronie pałacu wersalskiego. Przepis samego Ludwika XV, który... Czytaj dalej →

Piernik trochę oszukany

Pod taką nazwą zapisane jest to ciasto  w moim starym notatniku z przepisami…kiedyś był w zeszycie mamy a potem przepisalam do swojego …a mialam chyba lat naście... Mama nigdy go nie piekła, to było ciasto do zrobienia dla dzieci, przepis prawdopodobnie z podwórka. Mimo że "oszukany" to wciąż pachnie jak piernik poprzez dodatek cynamonu, przyprawy... Czytaj dalej →

Tort karmelowo-miodowy z orzechami

Tort ten oficjalnej nazwy nie ma…Przepis dostałam od moich rosyjskich znajomych…a nawet piekłam go razem z nimi na urodziny gospodyni dawno temu. Piekę go najczęściej na święta. Jest tortem, ale nie wymaga specjalnych zdolności przy pieczeniu i dekorowaniu. Upieczone płaty smaruje się ubitą śmietaną wymieszaną z sokiem z cytryny, a boki posypuje się okruszkami zmieszanymi... Czytaj dalej →

Chleb Tartine

To jeden z najpiękniejszych i najlepszych chlebów jakie upiekłam. Z przepisu na bagietki, zakwasowo-drożowy, z książki "Chleb Tartine". Ciasto jest cudowne przy wyrabianiu, przed ostatecznym formowaniem jest idealnie sprężyste i wyrośnięte. Bochenek praktycznie formował sie sam 😉 Potrzebowałam białego i lekkiego chleba na kanapki. I to był strzał w dziesiątkę. Chleb ma chrupiącą skórkę i... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑