Flaczki z boczniaków

Nigdy, przenigdy nie spróbowałam tzw tradycyjnych flaków. Pewnie z powodu odoru jaki im towarzyszył, jak i również z niechęci do jedzenia mięsa. Flaczki z boczniaków to zupełnie inna historia. Gotuję je w glinianym garnku. Mój garnek wydaje ciepły "ceglany" zapach kiedy się nagrzewa 🙂  pachnie cebulą, majerankiem a na koniec świeżym czosnkiem. I chlebem bo... Continue Reading →

Pesto z bazylii

Pesto jak pesto tyle, że wegańskie. Bez parmezanu, W połączeniu z makaronem, pomidorami albo smażonymi młodymi ziemniakami jest cudem! Mniam mniam. 2 duże garście świeżych liści bazylii 50 g orzeszków piniowych łyżka soku z cytryny 2 ząbki czosnku duży chlust lub dwa dobrej, włoskiej oliwy z oliwek sól np Maldon i pieprz do smaku Wszystko... Continue Reading →

Szkockie ciasteczka shortbread

Przepis na te szkockie ciasteczka dostałam w wiosce Reiff, od przemiłej starszej pani, która poznałam podczas spacerów na północy Szkocji. Reiff leży w pobliżu Achiltibuie (a ten około 40 min samochodem od Ullapool w hrabstwie Ross & Cromarty), z widokiem na szkockie Summer Isles, na północnym wybrzeżu Szkocji. A przepis nie dostałam tak od razu. Najpierw zostałam... Continue Reading →

Moje szkockie wakacje

Na te wakacje zdecydowalam się w ostatniej chwili. Kiedy wysiadłam z samochodu i zobaczyłam nasz dom przy białej plaży z turkusową wodą, biegałam i podskakiwałam w kółko jak mały psiak. Szkockie plaże powinny się znaleźć na liście najpiękniejszych na świecie. Tylko plażować trzeba w kurtce...czasem 🙂 Codziennie rano cieszyłam oczy widokiem morza z kawą i... Continue Reading →

Rogaliki kakaowe

Otóż historia rogalików jest taka...Pięć lat temu wynalazłam sobie przepis na pyszne rogaliki kakaowe, w przekroju jak ciasto marmurkowe... Upiekłam i zajadałam się nimi podczas porannego makijażu w łazience. Miałam kawę i rogalika na 50 letnim porcelanowym talerzyku, z mojej małej kolekcji. Było piękne światło. Pstryknęłam kilka zdjęć. I chociaż byłam bardzo początkującym fotografem, zdjęcia... Continue Reading →

Ciasto drożdżowe ze śliwkami

Dzisiaj powiem tylko tyle, że ciasto ze śliwkami jest moim nie ulubionym, ale moim najukochańszym 🙂 Najlepsze na świecie, na drożdżowym, maślanym cieście. Potrzeba do niego dobrych, jędrnych śliwek. A ja kupiłam piękne purpurowe śliwki i nie mogły sobie leżeć ot tak, nieportretowane... Porcja na ciasto drożdżowe w formie do tarty (można użyć tortownicę, ciasto... Continue Reading →

Kulki z serka jogurtowego Labneh w oliwie

scroll down for english version Domowy chleb na zakwasie,  pomidory i twarożek jogurtowy, ratowały mnie przed rutyną kulinarną i nudą, kiedy to ostatnio musiałam być na diecie. Przypomniał mi się labneh, jak mama moja kochana, serwowała mi na śniadanie domowej produkcji twarożek, ze świeżymi ziołami z ogródka. I mówiła: "dziecko taki domowy jugurcik uleczy wszystko".... Continue Reading →

Ocet z gorzkiej pomarańczy

  ...Szkocja, wiek osiemnasty. Jest sztorm na morzu, który zmusza hiszpański statek szukać schronienia w porcie w Dundee. Statek wypełniony jest pomarańczami. Lokalny sklepikarz tanio odkupuje ładunek, z zamiarem dalszej sprzedaży z zyskiem. Jednak okazuje się, że pomarańcze są kwaśne i nikt nie chce ich kupić. Matka sklepikarza, wpada na pomysł zrobienia marmolady pomarańczowej, którą... Continue Reading →

Burgery wegeteriańskie

Jest taka burgerownia w Edinburgu. Trafiłam tam przypadkiem, a przyciągneła mnie oferta świeżych gorących pączków z cynamonem 🙂 I chociaż rzadko jadam burgery i frytki, po przeczytaniu menu, zamówiłam vegie burgera. Był przepyszny, wilgotny i grilowany przed podaniem. A podany w świetnym pieczywie plus frytki i majonez z wasabi. No i zapragnęłąm sama takie kotlety... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑