Luwr, madeleines w kolejce i żabie udka

Madeleines upiekłam zaraz po powrocie z Paryża. Użyłam silikonowych foremek do babeczek bo nie chciałam kupować następnej formy, ktorą będę używać 2 razy do roku. Polukrowałam jeszcze ciepła babeczkę i zjadłam na śniadanie z gorącą czekoladą...i postawiłam, że będę piec je częściej niż 2 razy do roku i kupiłam formę. Są cudowne. Z cytrynowym lukrem.... Czytaj dalej →

Czekolada na gorąco

No i zaczęło się...ciemne, długie i deszczowe dni w Szkocji. Łagodny i nawet słoneczny październik za nami. Złota jesień się skończyła, listopad przyniósł więcej chłodu i deszczu. Czekałam na odpowiedni dzień, żeby napisać o czekoladzie do picia, lecz potrzebowałam takiego dnia, kiedy zimny deszcz zalewa szyby w oknach. Palę wtedy ogień w kominku i robię... Czytaj dalej →

Kalmary smażone

Kalmary kalmarami lecz nazwą, którą używam to calamari fritti. Chyba dlarego, że spróbowałam je pierwszy raz we włoskiej restauracji, zamówione przez znajomą, z którą spędzałyśmy piękny letni wieczór z kieliszkami pełnymi białego wina... Dostałyśmy spory koszyczek świeżo upieczonych krążków, posypanych drobniutko posiekaną zielona pietruszką i kilkoma ćwiartkami cytryny. Oszalałam na ich punkcie! Od tamtej pory... Czytaj dalej →

Rogaliki z nadzieniem różanym

Jest taka cukiernia blisko miejsca, w którym mieszkałam w Polsce. Ciagle taka sama, nieduża, a wypieki są tak samo pyszne jak kilkanaście lat temu i wciąz można spotkać tą samą Panią. Najcześciej kupowałam jeszcze ciepłe pączki lub drożdżówki i takie maciupcie rogaliczki z różanym nadzieniem, mocno oblepione cukrem pudrem. Sprzedawane były na wagę i pakowane... Czytaj dalej →

Chleb czekoladowo- kasztanowy na zakwasie

Ten chleb znalazłam tutaj i od razy sie zakochałam. Wiedziałam, że będzie idealny dla mnie bo uwielbiam chleb do śniadania z czymś słodkim. Jednym z głównych składników ciasta na chleb są 100% kakao i puree z kasztanów. Wbrew pozorom nie jest słodki, pachnie tylko kakao, a smakuje delikatnie- czekoladowo i jest idealny z dżemem, masłem... Czytaj dalej →

Makaron, śmietanowy sos i kurki

Raz do roku zajadam sie świeżymi grzybami w kraju rodzinnym, zabieram suszone na wigilijne uszka i marynowane w słoiczkach. Nie chodzę na grzyby bo nie mam o tym zielonego pojęcia. Ale jeść lubię. Sa ludzie, którzy lubią grzyby zbierać ale nie lubią ich jeść. A ja na szczęście kogoś takiego znam i każdego roku wracam... Czytaj dalej →

Bułeczki śniadaniowe

Następny przepis na szybkie, nieskomplikowane pieczywo do wykonania bez potrzeby posiadania specjalnych umiejętności. Nic nie trzeba ugniatać ani formować. Te bułeczki robią się same. Wieczorem tylko mieszamy składniki łyżką a rano pieczemy. Albo rano mieszamy a wieczorem pieczemy. Bardzo proste. I bardzo dobre. Naprawdę dobre. Przepis pochodzi tej pięknej strony. 3 g świeżych drożdży (lub... Czytaj dalej →

Śliwkowo-Malinowe Clafoutis

Ten francuski deser zrobiłam bedąc na wakacjach w Polsce. Czytałam sobie "Słodkie życie w Paryżu" Davida Lebovitza, który zawarł w swojej książce 50 przepisów*. Niektórzy mowią, że nie wykorzystali żadnego, a ja po wstępie i kilku nastepnych stronach zerwałam sie z wyrka i oderwałam od wakacyjnego czytania. A to dlatego sie zerwalam bo drzewa na... Czytaj dalej →

Chleb na drożdżach

To jest najprostszy chleb jaki kiedykolwiek zrobiłam, a raczej tylko upiekłam. Nie wymaga on żadnej pracy typu karmienie zakwasu, zagniatanie czu długie oczekiwanie. Więc kiedy lenistwo mnie dopada a potrzebujemy świeże pieczywo na rano, to robię ten chleb bo jest gotowy już po 4 godzinach łącznie z pieczeniem . Jak na drożdżowy wypiek jest zaskakująco... Czytaj dalej →

Karczochy

Chociaż bardzo lubię karczochy nigdy nie kupowałam świeżych i nie przygotowywałam w domu. Zwykle kupuję marynowane w oliwie. Ostatnio miałam okazję zamówić smażonego morszczuka z karczochami w sosie zwanym barigoule. To byla dopiero pycha, świeże karczochy plus soczysty filet z ryby (który prawdę mówiąc bardziej mi sie kojarzy mi się ze słynną "kostka z morszczuka"... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑